czwartek, 2 września 2010

Sok pomarańczowy - lepiej wyciskać ręcznie

Witam po przerwie wakacyjnej i od razu przechodzę do rzeczy.

W jednym z pierwszych postów opisywałem wyciskanie soku pomarańczowego za pomocą mojej wyciskarki. Po dokładnym podliczeniu pracochłonności doszedłem do wniosku, że zajęło to zdecydowanie za dużo czasu. Głównie z powodu długiego obierania owoców. Postawiłem więc hipotezę, że lepiej jest wycisnąć sok ręcznie.

Wskaźniki wydajności
Do soku wykorzystałem 6 pomarańczy o masie 1,008 kg. Po wyciśnięciu zważyłem skórki, które miały 424g, więc masa netto miąższu to 584g. Widać więc, że 43% pomarańczy, za które płacimy ląduje w koszu. Wycisnąłem 570g soku o objętości 560ml. Te 14g różnicy wrzucam na karb błędów urządzeń pomiarowych. Co ważne w tym procesie nie otrzymujemy pulpy gdyż wszystko co wyciśnięte wrzuciłem do szklanki. Nawet te drobinki, które osiadają na sitku zostają skonsumowane. Sok przez to ma inną strukturę: jest rzadki ale z dużą ilością mniejszych lub większych pływających kawałków miąższu, który czasem trzeba przeżuć. Pomiary:
  • wydajność brutto wynosi 555 ml/kg (560ml/1,008kg), lub procentowo 55,5%, zbliżone do ostatniego wyniku.
  • zapotrzebowanie brutto wyniosło 1,8 kg/l. (1,008kg/560ml),
  • wydajność netto wynosi 959 ml/kg (560ml/0,584kg), lub procentowo 95,9%. Teoretycznie powinno tu być 100% albowiem cały miąższ został wyciśnięty i resztki dodane do soku.
  • a zapotrzebowanie netto wyniosło 1,04 kg/l. (0,584kg/560ml). 
Wskaźniki pracochłonności
Sok pomarańczowy wyciska się ręcznie bardzo szybko, odchodzi nam bowiem czas obierania i krojenia (ponad 90% czasu). Umycie owoców zajęło mi 1m 25s a ręczne wyciśnięcie 7m 46s; łącznie 9m 11s. Co prawda samo wyciskanie trwało dłużej niż w sokowirówce ale oszczędziłem mnóstwo czasu. Najlepsze bowiem jest to, że umycie ręcznej wyciskarki zajęło mi tylko 35s, podczas gdy sokowirówki prawie 10 minut.
  • pracochłonność częściowa wyniosła 16m 24s / l (9m 11s/0,560l) bijąc na głowę wyciskanie w sokowirówce o 76%.
  • pracochłonność całkowita to zaledwie 16m 59s / l (czas potrzebny na wyciśnięcie soku i 35s na umycie wyciskarki). Porównując z poprzednim czasem - 43m 10s - to przyspieszyliśmy proces o 154%!
Jak widać lepiej wyciskać sok z pomarańczy (i pewnie innych cytrusów) ręcznie. Nie dość, że otrzymamy go trochę więcej to jeszcze mniej się napracujemy i robotę wykonamy grubo ponad dwa razy szybciej.

Wartości odżywcze
Wartości dotyczą 100 g soku. Źródło: Amerykańska baza składników odżywczych
  • Kalorie - 45
  • Białko - 0,7g
  • Tłuszcz - 0,2g
  • Węglowodany - 10,4g (z czego cukry to 8,4g)
  • Betakaroten - 33 µg
  • Witamina A - 200 IU
  • Witamina B1 (tiamina) - 0,09 mg
  • Witamina B2 (ryboflawina) - 0,03 mg
  • Witamina B3 (witamina PP, niacyna) - 0,4 mg
  • Witamina B5 (kwas pantotenowy) - 0,19 mg
  • Witamina B6 - 0,04 mg
  • Witamina C - 50 mg
  • Witamina D – 0 mg
  • Witamina E - 0,04 mg
  • Witamina K - 0,1 µg
  • Sód - 1 mg
  • Potas - 200 mg
  • Wapń - 11 mg
  • Fosfor - 17 mg
  • Magnez - 11 mg
  • Żelazo - 0,2 mg
  • Cynk - 0,05 mg
  • Miedź - 0,044 mg
  • Mangan - 0,014 mg
  • Selen - 0,01 µg
  • Błonnik – 0,2 g
  • Foliany (witamina B9, kwas foliowy) - 30 µg
Zastosowanie
Świeży sok pomarańczowy zawiera cząstki i drobiny owocu bogate w błonnik i bioflawonoidy. Błonnik wspomaga perystaltykę jelit, pobudza wydzielanie śliny, wiąże toksyny, pobudza ukrwienie jelit, zapobiega otyłości i daje poczucie sytości, chroni też przed chorobami układu krążenia.

100g soku zawiera aż 50 mg witaminy C. Wpływa ona na poprawę odporności organizmu, ułatwia przyswajanie żelaza, a co za tym idzie - sprzyja pokonywaniu zmęczenia.

Pomarańcza jest też bogatym źródłem łatwo przyswajalnego wapnia. Osoby, które nie lubią lub nie mogą pić mleka, mogą napoje mleczne zastąpić miąższem pomarańczy. Ja sam nie jestem zwolennikiem picia mleka. W pomarańczy znajduje się również dużo potasu, który reguluje gospodarkę wodną w organizmie, czynności mięśni i nerwów, wpływa na równowagę kwasowo-zasadową, zwiększa przepuszczalność błon komórkowych.

Pomarańcza to również cenne źródło fitoskładników. To dzięki nim roślina potrafi przetrwać zimno, gorąco, ataki chorób i pasożytów. Jednym z nich są monoterpeny, które chronią człowieka przed rakiem jelita grubego, obniżają LDL cholesterol (zły cholesterol),. Flawanony chronią przed chorobami nowotworowymi i stanami zapalnymi. Biała skórka pokrywająca cząstki owocu to bardzo bogate źródło pektyn i witaminy P, pomaga w zwalczeniu bakterii gnilnych. Wszystkie fitoskładniki działają przeciw nowotworom, alergiom, grzybom, obniżają ciśnienie, wzmacniają naczynia krwionośne. Pomagają w przyswajaniu witaminy C, działając w ten sposób przeciwzapalnie i przeciwgrypowo.

Jednak z sokiem pomarańczowym nie należy przesadzać gdyż zawiera prawie 10% cukru (100g na litr) a nie zużyty, nie spalony, cukier odłoży się w postaci tkanki tłuszczowej.
Źródła: www.doz.pl, www.w-spodnicy.pl

A co w soku z kartonika?
Sok pasteryzowany (utrwalany termicznie) otrzymywany jest przez rozcieńczenie koncentratu soku wodą i dodatkami; zachowuje 1/3 witamin soku wyjściowego. Dodawany jest do niego cukier i witamina C w podobnej ilości co w owocu ale nie tak dobrze przyswajalna. Na litr soku pasteryzowanego dodaje się 15 g cukru (1,5%), bez uwzględnienia tego w składzie (Jeśli dodatek cukru nie przekracza 15 g/l, producent nie jest zobowiązany zadeklarować tego na opakowaniu).

Nektar otrzymujemy przez dodanie do soku zagęszczonego wody. Na litr soku dodaje się aż 100g cukru (10%) i dodatków chemicznych (m.in. konserwantów). Nektar musi zawierać od 25 do 50% soku lub przecieru.

Napój pomarańczowy jest produkowany na bazie wody z dodatkiem soku (niewielkim) oraz barwników, aromatów i innych substancji. Nie obowiązują tutaj żadne limity, które określałyby ilość owoców. Przyjmuje się jedynie, że w napojach owocowych jest mniej soku niż w nektarach. W efekcie w większości z nich można znaleźć nie więcej niż 3–5%. soku albo nie ma go wcale. W uproszczeniu jest to woda zlana po umyciu kadzi z koncentratem pomarańczowym ;)
Znalezione na www.plastmed.pl i www.poradnikzdrowie.pl

Zakasajmy rękawy i wyciskajmy sami!

16 komentarzy:

  1. Ponieważ niedawno było Święto Blogerów a ja dopiero dzisiaj je obchodzę, chciałam Cię poinformować że zgodnie z pkt 3 wybrałam 10 ulubionych blogów, w tym Twój :-) Ponieważ również wyciskam ;-)
    http://cobylonaobiad.blox.pl/html/1310721,262146,20.html?4

    Zapraszam
    Edyta

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazwyczaj wyciskam ręcznie.
    Super wyciskarkę masz,
    i ładna.

    Jak zwykle Super informacje
    i przepiękne zdjęcie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Edysqa, masz rację
    blog Sokomaniaka jest swietny!

    Twój też!

    OdpowiedzUsuń
  4. @edysqua, dzięki za wzmiankę. Gdzies mi się kiedyś obiło o tym Dniu Blogerów, muszę sobie przeczytać o co chodzi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny blog, aż sok pić się chce ;)
    Ja mam niestety jedną z tańszych sokowirówek (tego typu http://www.foxagd.com/info.php?idprod=liquafresh ), ale do większości bardziej stalych owoców i warzyw się nadaje :)
    Więc chyba niedługo odwiedzę sklep i zacznie się sokowe szaleństwo.
    Pozdrawiam, Zuzel

    OdpowiedzUsuń
  6. @Zuzel, nie ważna jest sokowirówka. Choćby najgorsza wyciska lepszy sok niż najlepszy Hortex z kartonika czy butelkowany Kubuś.

    OdpowiedzUsuń
  7. Miło trafić na fana naturalnych soków - przyznam, że i ja od dawna preferuję takie rozwiązanie. Ale mój ulubiony sposób jest ponoć mniej rekomendowany przez dietetyków. Otóż właśnie świeżo wyciskane pomarańcze i ananasy są jedyną rzeczą, która mam zwyczaj dodawać do wódki. Efekt doskonały - a zmieszanej z sokiem z kartonu nie jestem w stanie przełknąć

    OdpowiedzUsuń
  8. hm.. Wszystko fajnie, tylko po przemyśleniu sprawy doszłam do wniosku że poza klasycznymi sokami (marchew - który piję regularnie, burak, jabłko), to do soków się nie nadaje XD Jak widzę brzoskwinkę, mango, ananasa, czy inne pyszne owoce, to po prostu zdecydowanie wolę je zjeść :D

    OdpowiedzUsuń
  9. @Maczeta: To dosyć nietypowe użycie świeżego soku ale niech Ci będzie. To taki "zdrowy drink".

    OdpowiedzUsuń
  10. @Sokomaniak: Świetny wpis, zresztą jak wiele innych.
    Masz może przepis co można zrobić z miąższem zamiast wrzucać do soku?

    OdpowiedzUsuń
  11. @Anonimowy: zjeść? Nigdy się nad tym nie zastanawiałem.

    OdpowiedzUsuń
  12. co racja to racja nie ma co porównywać soku z kartonika do własnoręcznie wyciśniętego choćby nawet z jednej pomarańczy.
    "anonimowy" ja wyciskając obojętnie czy to pomarańcza czy to cytryna do herbaty- miąższ z nich co się trochę przyczepia do wyciskarki wrzucam do szklanki ,sok z pomarańczy jest tym sposobem gęstszy ,naturalny.
    pozdrawiam .
    mała ina

    OdpowiedzUsuń
  13. pomarańcze obieram przy pomocy dobrego, ząbkowanego obieraka szczelinowego do warzyw (pryskane są chyba powierzchownie)następnie dziabię ostrym nożem i do wyciskarki ślimakowej zelmera, ogólne mało roboty i mycie maszyny nie bardziej skomplikowane niż wyciskarki ręcznej, która sprawdza się świetnie ale przy niewielkiej ilości owoców

    OdpowiedzUsuń
  14. hmm czy nie lepiej używać wyciskarki do cytrusów?
    Druga sprawa jak uzyskać sok z ananasa nie mając sokowirówki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam już jedną wyciskarkę, da drugą już nie ma miejsca.

      Usuń
  15. Trafiłam tu przypadkiem ale jako studentka dietetyki chciałam zauważyć, że aby pokryć zapotrzebowanie na wapń należałoby wypić ok 10 litrów takiego soku dziennie, także nie wiem skąd w ogóle taki pomysł żeby pić sok pomarańczowy zamiast mleka:P sam podajesz że jest 11 mg wapnia w 100 g soku, natomiast w 100 g mleka jest aż 120 mg wapnia czyli ponad 10 razy więcej!

    OdpowiedzUsuń

Reklama

Spodobał Ci się wpis i chcesz być informowany o nowych postach? Zostań stałym czytelnikiem i dołącz do kanału RSS. Najprościej jest to zrobić używając czytnika RSS Dodaj do Google (trzeba mieć konto/email Google). Czym jest RSS wytłumaczy Ci Wikipedia.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Dodaj do