wtorek, 18 stycznia 2011

Koktajl / szejk bananowy

Tym razem coś z zupełnie innej beczki... A może raczej nie z beczki tylko z blendera (zdjęcie w prawej kolumnie) - koktajl bananowy. Choć na zdjęciu raczej nie wygląda zbyt "bananowo" to smakował wspaniale.

Przepis
Składniki:
  1. 2 banany
  2. pół litra mleka
Wykonanie:
  1. podnieść wieko dzbanka
  2. wrzucić banany
  3. wlać mleko
  4. przykryć dzbanek pokrywką - WAŻNE
  5. zmiksować
  6. w przypadku pominięcia pkt 4 - umyć ściany, sufit i podłogę
Wydajność i pracochłonność
Nie ma co się rozpisywać. Z banana soku się nie wyciśnie można zrobić tylko papkę lub koktajl. Tak więc wydajność netto wynosi 100%. Wydajność brutto trochę mniej bo odrzucamy skórkę.

Robienie koktajlu poszło tak szybko, że nie zdążyłem zmierzyć czasu. Obranie bananów - parę sekund, wlanie mleka parę sekund, miksowanie - może z pół minuty. Byłoby idealnie gdyby nie trzeba było myć dzbanka ale i tak robi się to znacznie szybciej niż mycie wyciskarki.

Wartości odżywcze
Wartości dotyczą 100 g owoców Źródło: Amerykańska baza składników odżywczych
  • Kalorie - 89
  • Woda - 74,91 g
  • Białko - 1,09 g
  • Tłuszcz - 0,33 g
  • Węglowodany - 22,84 g (z czego cukry to 12,23 g)
  • Błonnik - 2,6 g
  • Betakaroten - 26 µg
  • Witamina A - 3 µg (64 IU)
  • Witamina B1 (tiamina) - 0,031 mg
  • Witamina B2 (ryboflawina) - 0,073 mg
  • Witamina B3 (witamina PP, niacyna) - 0,665 mg
  • Witamina B5 (kwas pantotenowy) - 0,334 mg
  • Witamina B6 - 0,367 mg
  • Witamina C - 8,7 mg
  • Witamina D - 0 mg
  • Witamina E - 0,01 mg
  • Witamina K - 0,5 µg
  • Sód - 1 mg
  • Potas - 358 mg
  • Wapń - 5 mg
  • Fosfor - 22 mg
  • Magnez - 27 mg
  • Żelazo - 0,26 mg
  • Cynk - 0,15 mg
  • Miedź - 0,078 mg
  • Mangan - 0,270 mg
  • Selen - 1 µg
  • Fluor - 2,2 µg
  • Foliany (witamina B9, kwas foliowy) - 20 µg
Zastosowanie
Banany są bogate w węglowodany, najpierw pod postacią skrobi, która w miarę dojrzewania owoców rozbija się na cukry takie jak fruktoza, glukoza i sacharoza. Zawierają znaczne ilości beta-karotenu, witamin z grupy B, głównie witaminę B6 (28% dziennego zapotrzebowania) a także witaminę C. Gruba skórka bananów zapewnia im właściwą ochronę, dlatego też jedząc banany możemy być pewni tego, że witaminy nie ulegają zniszczeniu. Banan jest także bogaty w minerały. Potas (8% dziennego zapotrzebowania) reguluje ciśnienie krwi i gospodarkę wodną. Magnez i selen chronią przed chorobami serca.

Okazuje się, że nawet skórka jest jadalna. Można ją zjeść na surowo lub ugotować. Trzeba jednak pamiętać, by wcześniej dokładnie umyć owoc.

Banany to podróżnicy. Zrywa się je przed osiągnięciem dojrzałości gdy skórka jest jeszcze zielona. Transportuje się je do portu w chłodniach by powstrzymać wydzielaniem etylenu, naturalnego środka powodującego ich dojrzewanie. Dzięki temu można je przechowywać i transportować przez 3-4 tygodnie w temperaturze 13 °C. Aby nie popsuły się w transporcie banany spryskiwane są toksycznym środkiem grzybobójczym – tiobenzadolem. Po przybyciu na miejsce przeznaczenia banany trafiają do dojrzewalni - miejsca gdzie umieszczane są w temperaturze 17 °C i traktowane etylenem o niskim stężeniu. Gdy dojrzeją po kilku dniach rozwożone są do miejsca sprzedaży.

I jeszcze polecam zajrzeć na stronę The Impacts of Banana Plantation Development in Central America (po angielsku) by uświadomić sobie jaki wpływ na środowisko mają plantacje bananów i jak intensywnie są nawożone i pryskane. "Herbicides are used to keep the ground free of vegetation.". "Aerial applications of fungicides are done up to 50 times a year", "workers apply fungicides and disinfectants such as formaldehyde to the fruit to protect it during shipment." No ale chyba tak jest ze wszystkim ...

Gdy energii poziom zerowy zrób sobie koktajl bananowy!

czwartek, 30 grudnia 2010

Sylwestrowe porządki, czyli czyszczenie wyciskarki

"O zgrozo!" - wykrzyknąłem, kiedy odkręciłem zacisk mocujący komorę. Zebrało się tam sporo resztek, które zaczęły już lekko się psuć i nabierać puszku. Niestety nie uwieczniłem tego na zdjęciu a jedynie rezultat po czyszczeniu widać powyżej.

Zaczęło się to od tego, że czyściłem wyciskarkę po zrobieniu soku i zobaczyłem, że coś w zacisku zaschniętego siedzi. Były to resztki cieciorki, którą moja żona mieliła dla naszego maluszka kilka dni temu. Zabrałem się za skrobanie nożem, ale ciężko się tam było dostać. Myślałem więc jak by to wyczyścić. Cztery śrubki mocujące patrzały na mnie jakby mówiły: "odkręć nas!". Odkręciłem i zobaczyłem, że to co było na wierzchu to nic w porównaniu ze skarbami spod zacisku. Wrzuciłem do wody, wyszorowałem, wytarłem maszynkę i znów jest jak nowa.

Moja maszyna już jest gotowa na Sylwestrową imprezę!

Chcesz mieć taką maszynę? Kup ją na Amazonie!

piątek, 24 grudnia 2010

Przepis jak zrobić Nutellę domowym sposobem

Post świąteczny, nietypowy, mam nadzieję że ciekawy, z dużą ilością zdjęć. Prezent dla Wiernych Czytelniczek i Czytelników obecnych i przyszłych. Ze swojej strony składam Wam najlepsze życzenia z okazji Świąt Bożego Narodzenia i dużo zdrowia w nowym roku.

Bardzo lubię Nutellę, choć wiem że nie jest zdrowa. Postanowiłem więc w zaciszu domowym stworzyć coś nutellopodobnego, co nie tylko nie szkodziłoby mi (psuło zęby i powodowało otyłość) ale było odżywcze i korzystne dla zdrowia.

Rozszyfrowujemy etykietę
Nutella zwana jest czasem kremem orzechowym lub czekoladowym. A to zabawne bowiem orzechów czy czekolady (a właściwie kakao) jest tam niewiele. We Włoszech na przykład nie można jej nazwać kremem czekoladowym bowiem nie zawiera wystarczającej ilości kakao. To w sumie tak jak nazywanie wody z odrobina koncentratu w kartoniku sokiem owocowym. Spójrzmy na listę składników tego kremu w Anglii (w Polsce podobny).

Spis zaczyna się od cukru wiec jest go najwięcej. Dzięki uprzejmości producenta wiemy, że jest go tam 55g na 100g - czyli ponad polowa tego zdrowego kremu to cukier! Dalej mamy olej roślinny, który według moich szacunków stanowi jakieś 15% objętości. Na opakowaniu dokładnie nie podano, ale jest drugi w kolejności przed orzechami, których jest 13%, więc oleju musi być więcej. Jasne więc jest, że Nutella składa się głównie z cukru i tłuszczu (70%). Tanie, więc i dobre dla producenta, ale niezbyt dla konsumenta tej ambrozji. Dopiero trzecie w kolejności są orzechy laskowe (13%), odtłuszczone kakao (7.4%) i odtłuszczone mleko w proszku (6,6%). Czyli to na czym skupiają się reklamodawcy, wmawiający nam jaka to Nutella jest wspaniała, a co stanowi trochę ponad ćwiartkę objętości (27%). Pozostałe około 3% to dodatki jak: serwatka w proszku (w Polsce czyste białko - laktoza), emulgator - lecytyna sojowa i aromat - wanilina.

Do czego służy lecytyna? W produkcji słodyczy redukuje lepkość, zastępuje droższe składniki, kontroluje krystalizacje cukru i płynność czekolady, pomaga w utrzymaniu konsystencji mieszaniny niejednorodnych składników i przedłuża żywotność produktów na półce sklepowej. W naszym przypadku zapobiega rozwarstwieniu się kremu na tłuszcz, cukier i osad. Czyż to nie piękne?

Składniki
Trochę ponarzekałem, czas przejść do konkretów. Stworzyć coś podobnego nie będzie łatwo bo nie mam na zapleczu laboratorium chemicznego. Ale mam te najważniejsze półprodukty, dzięki którym stworze swój krem orzechowo-czekoladowy. Oto one:
  • 100g cukru, najlepiej nierafinowany, brązowy (20% objętości)
  • 100g masła (20%)
  • 150g orzechów laskowych (30%)
  • 150g suszonych ziaren kakaowca (30%). To akurat może nie być łatwe do zdobycia wiec dobrej jakości kakao powinno wystarczyć. Swoje ziarna kakao kupiłem na eBayu i nie były zbyt tanie.
Wykonanie

Masło rozpuszczam w garnku
Do masła dodaje cukier i mieszam do uzyskania jednolitej konsystencji, potem odstawiam do wystygnięcia
Mielę ziarna kakaowca, wcześniej obrane z łupiny. Mielę je dwukrotnie dla uzyskania gęstej konsystencji. Tu uwaga, należy wrzucać ziarenka powoli, najwyżej kilka na raz by maszyna się nie zablokowała.
Następnie mielę orzechy obrane uprzednio ze skórki w swojej wyciskarce. Udało mi się niemal wycisnąć z nich olej. Widać spadającą kropelkę na zdjęciu.
Wszystkie składniki wrzucam do miski i dokładnie mieszam. Ponieważ "makaroniki" były bardzo twarde musiałem je ubić tłuczkiem-tłoczkiem.
Gotowe, można nakładać do słoików lub konsumować od razu
Podsumowanie
Nutellę domowym sposobem robiłem pierwszy raz jako eksperyment. Trochę zawiodłem się bo nie wyszło tak jakbym się spodziewał. Naiwnie myślałem, że wyjdzie taki gładki krem jak w oryginale. Co można zmienić w przyszłości? Zamiast zwykłego cukru użyć cukru pudru, nie będzie wtedy czuć grudek cukru w kremie. Po całkowitym wystygnięciu masy okazało się, że nie mam kremu tylko sztywna bryłkę czekolady. Wtedy stało się dla mnie jasne dlaczego Ferrero używa płynnego tłuszczu roślinnego - właśnie po to by otrzymać rzadką konsystencje kremu - a aby to wszystko trzymało się kupy dodaje lecytyny. Tak wiec w przyszłości użyję trochę dobrego oleju np z migdałów lub całkiem zastąpię nim masło. Poza tym smak jest nie ten, bardzo mocno czekoladowy i trochę gorzki (wina nierafinowanych nasion kakaowca). Mnóstwo pracy kosztowało mnie też obieranie orzechów i fasolek kakao. Naprawdę, spędziłem nad tym kilka godzin, więc następnym razem rozejrzę się za już obranymi.

Jak na razie słoik poszedł do spiżarni i będę go używał do płatków śniadaniowych. Na chleb niestety już posmarować się nie da ;) Ale nie zniechęciłem się i nadal będę eksperymentował z moja wyciskarką.

Reklama

Spodobał Ci się wpis i chcesz być informowany o nowych postach? Zostań stałym czytelnikiem i dołącz do kanału RSS. Najprościej jest to zrobić używając czytnika RSS Dodaj do Google (trzeba mieć konto/email Google). Czym jest RSS wytłumaczy Ci Wikipedia.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Dodaj do