czwartek, 30 grudnia 2010

Sylwestrowe porządki, czyli czyszczenie wyciskarki

"O zgrozo!" - wykrzyknąłem, kiedy odkręciłem zacisk mocujący komorę. Zebrało się tam sporo resztek, które zaczęły już lekko się psuć i nabierać puszku. Niestety nie uwieczniłem tego na zdjęciu a jedynie rezultat po czyszczeniu widać powyżej.

Zaczęło się to od tego, że czyściłem wyciskarkę po zrobieniu soku i zobaczyłem, że coś w zacisku zaschniętego siedzi. Były to resztki cieciorki, którą moja żona mieliła dla naszego maluszka kilka dni temu. Zabrałem się za skrobanie nożem, ale ciężko się tam było dostać. Myślałem więc jak by to wyczyścić. Cztery śrubki mocujące patrzały na mnie jakby mówiły: "odkręć nas!". Odkręciłem i zobaczyłem, że to co było na wierzchu to nic w porównaniu ze skarbami spod zacisku. Wrzuciłem do wody, wyszorowałem, wytarłem maszynkę i znów jest jak nowa.

Moja maszyna już jest gotowa na Sylwestrową imprezę!

Chcesz mieć taką maszynę? Kup ją na Amazonie!

piątek, 24 grudnia 2010

Przepis jak zrobić Nutellę domowym sposobem

Post świąteczny, nietypowy, mam nadzieję że ciekawy, z dużą ilością zdjęć. Prezent dla Wiernych Czytelniczek i Czytelników obecnych i przyszłych. Ze swojej strony składam Wam najlepsze życzenia z okazji Świąt Bożego Narodzenia i dużo zdrowia w nowym roku.

Bardzo lubię Nutellę, choć wiem że nie jest zdrowa. Postanowiłem więc w zaciszu domowym stworzyć coś nutellopodobnego, co nie tylko nie szkodziłoby mi (psuło zęby i powodowało otyłość) ale było odżywcze i korzystne dla zdrowia.

Rozszyfrowujemy etykietę
Nutella zwana jest czasem kremem orzechowym lub czekoladowym. A to zabawne bowiem orzechów czy czekolady (a właściwie kakao) jest tam niewiele. We Włoszech na przykład nie można jej nazwać kremem czekoladowym bowiem nie zawiera wystarczającej ilości kakao. To w sumie tak jak nazywanie wody z odrobina koncentratu w kartoniku sokiem owocowym. Spójrzmy na listę składników tego kremu w Anglii (w Polsce podobny).

Spis zaczyna się od cukru wiec jest go najwięcej. Dzięki uprzejmości producenta wiemy, że jest go tam 55g na 100g - czyli ponad polowa tego zdrowego kremu to cukier! Dalej mamy olej roślinny, który według moich szacunków stanowi jakieś 15% objętości. Na opakowaniu dokładnie nie podano, ale jest drugi w kolejności przed orzechami, których jest 13%, więc oleju musi być więcej. Jasne więc jest, że Nutella składa się głównie z cukru i tłuszczu (70%). Tanie, więc i dobre dla producenta, ale niezbyt dla konsumenta tej ambrozji. Dopiero trzecie w kolejności są orzechy laskowe (13%), odtłuszczone kakao (7.4%) i odtłuszczone mleko w proszku (6,6%). Czyli to na czym skupiają się reklamodawcy, wmawiający nam jaka to Nutella jest wspaniała, a co stanowi trochę ponad ćwiartkę objętości (27%). Pozostałe około 3% to dodatki jak: serwatka w proszku (w Polsce czyste białko - laktoza), emulgator - lecytyna sojowa i aromat - wanilina.

Do czego służy lecytyna? W produkcji słodyczy redukuje lepkość, zastępuje droższe składniki, kontroluje krystalizacje cukru i płynność czekolady, pomaga w utrzymaniu konsystencji mieszaniny niejednorodnych składników i przedłuża żywotność produktów na półce sklepowej. W naszym przypadku zapobiega rozwarstwieniu się kremu na tłuszcz, cukier i osad. Czyż to nie piękne?

Składniki
Trochę ponarzekałem, czas przejść do konkretów. Stworzyć coś podobnego nie będzie łatwo bo nie mam na zapleczu laboratorium chemicznego. Ale mam te najważniejsze półprodukty, dzięki którym stworze swój krem orzechowo-czekoladowy. Oto one:
  • 100g cukru, najlepiej nierafinowany, brązowy (20% objętości)
  • 100g masła (20%)
  • 150g orzechów laskowych (30%)
  • 150g suszonych ziaren kakaowca (30%). To akurat może nie być łatwe do zdobycia wiec dobrej jakości kakao powinno wystarczyć. Swoje ziarna kakao kupiłem na eBayu i nie były zbyt tanie.
Wykonanie

Masło rozpuszczam w garnku
Do masła dodaje cukier i mieszam do uzyskania jednolitej konsystencji, potem odstawiam do wystygnięcia
Mielę ziarna kakaowca, wcześniej obrane z łupiny. Mielę je dwukrotnie dla uzyskania gęstej konsystencji. Tu uwaga, należy wrzucać ziarenka powoli, najwyżej kilka na raz by maszyna się nie zablokowała.
Następnie mielę orzechy obrane uprzednio ze skórki w swojej wyciskarce. Udało mi się niemal wycisnąć z nich olej. Widać spadającą kropelkę na zdjęciu.
Wszystkie składniki wrzucam do miski i dokładnie mieszam. Ponieważ "makaroniki" były bardzo twarde musiałem je ubić tłuczkiem-tłoczkiem.
Gotowe, można nakładać do słoików lub konsumować od razu
Podsumowanie
Nutellę domowym sposobem robiłem pierwszy raz jako eksperyment. Trochę zawiodłem się bo nie wyszło tak jakbym się spodziewał. Naiwnie myślałem, że wyjdzie taki gładki krem jak w oryginale. Co można zmienić w przyszłości? Zamiast zwykłego cukru użyć cukru pudru, nie będzie wtedy czuć grudek cukru w kremie. Po całkowitym wystygnięciu masy okazało się, że nie mam kremu tylko sztywna bryłkę czekolady. Wtedy stało się dla mnie jasne dlaczego Ferrero używa płynnego tłuszczu roślinnego - właśnie po to by otrzymać rzadką konsystencje kremu - a aby to wszystko trzymało się kupy dodaje lecytyny. Tak wiec w przyszłości użyję trochę dobrego oleju np z migdałów lub całkiem zastąpię nim masło. Poza tym smak jest nie ten, bardzo mocno czekoladowy i trochę gorzki (wina nierafinowanych nasion kakaowca). Mnóstwo pracy kosztowało mnie też obieranie orzechów i fasolek kakao. Naprawdę, spędziłem nad tym kilka godzin, więc następnym razem rozejrzę się za już obranymi.

Jak na razie słoik poszedł do spiżarni i będę go używał do płatków śniadaniowych. Na chleb niestety już posmarować się nie da ;) Ale nie zniechęciłem się i nadal będę eksperymentował z moja wyciskarką.

środa, 22 grudnia 2010

Czy ekologiczna marchewka da więcej soku?

Kupiłem niedawno marchewkę ekologiczną (ang "organic"). Byłem ciekaw czy da się wycisnąć z niej więcej soku i czy będzie smaczniejszy w porównaniu z sokiem ze zwykłej marchewki.

Po pierwsze, wyciśnięcie zajęło mi dużo mniej czasu bo nie obierałem korzeni tylko je wyszorowałem. Stwierdziłem, że skoro są "organic" to mogę sobie na taką ekstrawagancję pozwolić. W związku z tym uniknąłem też strat, które na skutek obierania wyniosły ponad 25% masy.

Sok w smaku był bardzo dobry i słodki - do druga zaleta. Faktem jest, że na co dzień na sok kupuję marchewkę raczej średniej klasy. Stąd pewnie goryczka w napoju kiedy to wszystkie niedoskonałości się kumulują i eksponują.

Wydawało mi się, że użycie marchewki lepszej jakości (bardziej soczystej?) przyczyni się do uzyskania lepszej wydajności. Niestety, na pytanie postanowione w temacie odpowiedź brzmi: nie. Z 2,665 kg warzyw wycisnąłem 1,269 kg soku. Daje to wydajność netto 48,6% czyli zbliżoną do tego, który uzyskałem ze zwykłej marchewki (49,7%). Warto jednak zaznaczyć, że nie było obierania, więc tyle samo wynosi tutaj wydajność brutto, podczas gdy przy obraniu surowca otrzymaliśmy jedynie 37.1%.

Nie można zapomnieć o największej wadzie - cenie. Taka marchewka jest około dwukrotnie droższa od najtańszej, i o połowę droższa od tej ze "średniej półki". Mam więc nadzieję, że jest tego warta i nie była tuczona chemikaliami. Te zwykłe marchewki czasami są tak ogromne, że nie mam wątpliwości, że były potężnie nawożone. Problem w tym, że nie ma jak tego sprawdzić i trzeba wierzyć w to co supermarket nam mówi. A ja jestem daleki od tego.

Niestety jedynym sposobem by wiedzieć co się je, jest jedzenie darów natury ze swego ogrodu, sadu, pola czy chlewika. Ale jest to rarytas dla niewielu.

A Ty wierzysz w produkty ekologiczne?

czwartek, 16 grudnia 2010

Reklamy na blogu czyli kolejny "stracony" bloger


W końcu po przerwie nowy wpis. Ale o czym? Zamiast o pysznym soku to o marnych pieniądzach i reklamie. Tak jak wielu blogerów poddałem się nurtowi komercjalizmu i postanowiłem umieścić reklamy by coś zarobić na swoim blogu. Choć niezupełnie.

Jak to działa?
W prawej kolumnie umieściłem ogłoszenia z programu Bankiera. Moja strona partnerska to investboy.systempartnerski.pl. Po wejściu na tą stronę ukaże się lista produktów finansowych. Jeśli ktoś wybierze jeden z nich, wypełni formularz i nabędzie ten produkt wtedy ja otrzymam prowizję. Nie ma ona jednak wpływu na osobę nabywającą ten produkt finansowy. Nie kosztuje jej to nic.

Dlaczego?
Wiadomo, że jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Zawsze lepiej mieć złotówkę niż jej nie mieć. Głównie założyłem sobie to konto by samemu z niego korzystać! Tak, jest to możliwe. Mogę kliknąć w link jakiegoś produktu i dostanę za niego prowizję. Mam sporo Lokat Optymalnych w Open Finance. Będę otwierał pewnie kolejne więc zrobię to przez ten system partnerski i zarobię pewnie jakieś dodatkowe 0.01%. No cóż, grosz do grosza a będzie kokosza. Ale oczywiście jeśli Czytelnik(czka) chce skorzystać to nie będę bronił.

Co mnie wyróżnia?
Po pierwsze, nie będę naganiał nikogo do korzystania z linków partnerskich. Bloga piszę dla przyjemności i jak nie zarobię grosza to nic się nie stanie. W sumie mam dobrą pracę i nie muszę blogować dla zarobku.

Po drugie, jak już namawiam, to na rzeczy które sam sprawdziłem i z których aktywnie korzystam. Świetnie oprocentowane Lokaty Optymalne w Open Finance funkcjonalne i darmowe eKonto w mBanku to kamień węgielny moich finansów osobistych. Korzystam z nich od lat i jestem bardzo zadowolony (albo jeszcze bardziej). W sumie nie potrzebują one reklamy, przynajmniej w światku blogerów finansowych, który odwiedzam.

Po trzecie, jak już namawiam, to nie na kredyty, ubezpieczenia i inne "produkty finansowe" wyciągające pieniądze z kieszeni Czytelnika. Na stronie głównej, na którą mam wpływ, umieściłem produkty oszczędnościowe, które raczej pomnożą majątek (lokaty) albo z niego nic nie uszczkną (darmowe konta). Ale jak ktoś już musi wziąć kredyt, wybierze coś z oferty i "kliknie" przez mój link partnerski, to się nie obrażę.

Co polecam?
Lokata Optymalna w Open Finance. Najwyższe oprocentowanie na rynku (może są inne oferty lepsze o ułamek procenta ale zazwyczaj mają haczyki albo są tymczasowe). Kapitalizacja dzienna a więc omijamy podatek profesora Belki. Lokata na 5% to 5% zysku dla nas a nie 4.05% (minus podatek od odsetek 19%). No i najważniejsze - pełna obsługa przez Internet - nic nie trzeba podpisywać ani iść do placówki. Wystarczy przelać pieniądze na konto przysłane w mailu. Idealne dla kogoś przebywającego za granicą - jak ja. Lokaty są bezpieczne, deponowane w Getin/Noble Banku i są objęte Bankowym Funduszem Gwarancyjnym. Korzystam z tych lokat już od ponad roku.

Internetowe eKonto w mBanku mam już jakieś 10 lat. Założyłem je będąc na studiach i nigdy nie zapłaciłem grosza za prowadzenie. Przelewy kiedyś kosztowały 50 groszy ale teraz są darmowe. Doskonałe dla kogoś kto woli większość operacji wykonywać przez internet i nie potrzebuje placówek, które są tylko w dużych miastach. Za darmo można wypłacać pieniądze z bankomatów BZWBK i Euronet. Mają doskonały system bankowości elektronicznej i powiązane produkty, z których korzystam: Supermarket Funduszy Inwestycyjnych i eMakler. Polecam także konto biznesowe - mBiznes. Korzystałem z niego jak miałem swoją jednoosobową firmę w Polsce. Brak opłat za prowadzenie konta, darmowe przelewy do ZUS i US, integracja z moim kontem osobistym. Dla początkującego przedsiębiorcy idealne rozwiązanie.

Konto osobiste w BZ WBK mam od ponad roku do trochę innego celu. Nie mam tam konta złotówkowego tylko walutowe w funtach brytyjskich. Jest darmowe i przydaje się do trzymania waluty. Lepsze to niż trzymanie banknotów pod poduszką. Pieniądze można pobrać bez prowizji w placówce banku i również przelewy są darmowe (5 pierwszych). Używam go głównie do korzystania z Walutomatu i Internetowego Kantoru. Dla obu przelewy z BZ WBK są darmowe i prawie natychmiastowe.

Na koniec dwa konta których osobiście nie mam ale ma rodzina i jest zadowolona:
Konto Optymalne w Open Finance i Konto osobiste w Polbanku. Oba darmowe, z przyzwoitym oprocentowaniem na rachunkach oszczędnościowych, darmowymi bankomatami i kartą debetową.

Słowo na zakończenie
Odsłoniłem tu swoją drugą pasję: oszczędzanie i inwestowanie. Z pozoru nie do końca współgra z tematyką bloga miłośnika soków. Ale według mnie te dwie rzeczy mają wiele wspólnego albowiem są pochodnymi mojego dążenia do lepszej przyszłości. Pijąc soki dbam o zdrowie i mam nadzieję dłużej będę cieszył się życiem. Oszczędzając zapewniam sobie środki aby nie umrzeć z głodu i nie spać pod mostem podczas tego dłuższego życia. Niestety jestem sceptykiem co do przyszłości ZUS i emerytur z niego dla mojego pokolenia z lat osiemdziesiątych.

A czy Ty dbasz o kondycję swoich finansów tak samo jak o kondycję swojego ciała i ducha?

poniedziałek, 29 listopada 2010

Syrop cebulowy - dobry na przeziębienia?


W poprzednim wpisie opisałem jak zrobiłem sok z cebuli. W komentarzach padły pytania co mam zamiar z nim zrobić oraz propozycje jak go wykorzystać. Nie odniosłem się do nich ponieważ miałem już plan. Postanowiłem wyprodukować na nadchodzące zimne dni syrop cebulowy.

Krótka opowiastka komunistyczna
Jak byłem mały, w czasach kiedy nic nie było w sklepach (lata 80-te), moja mama robiła mi syrop z cebuli gdy miałem katar czy bolące gardło. Przepis był prosty: siekana cebula zasypana w słoiku cukrem. Do następnego dnia puściła sok i syrop był gotowy. Mimo z pozoru dziwnego smaku bardzo ten syrop lubiłem. Irytowało mnie jednak to, że czasem trafił się na łyżeczce kawałek cebuli, a ta mi nie smakowała. Wraz z malejącą ilością syropu w słoiku rosła liczba kawałków cebuli, które trzeba było przełknąć. A że jestem z Poznania (legendarnie oszczędnego) moja mama wyciskała te resztki jak mogła by nawet kropla cennego syropu się nie zmarnowała. Wszak cukier był wtedy towarem deficytowym. Postanowiłem trochę zmodernizować ten przepis, pozbyć się irytujących "łętów" i wyprodukować syrop na skalę (ćwierć)przemysłową.

Jak zrobić syrop z cebuli?
1. Zamiast zasypywać cebulę cukrem i czekać aż puści sok wycisnąłem ją w mojej wyciskarce
2. Uzyskany sok był mętny, pełen drobinek cebuli (których jaj już wspomniałem nienawidzę). Poddałem go więc filtracji. Najpierw przelałem przez sitko, które mam w zestawie z wyciskarką. Jednak aby uzyskać perfekcyjną klarowność przelałem go jeszcze przez gęstą bawełnianą gazę.
3. Rozlałem sok do słoików tak by były pełne w 2/3 objętości.
4. Resztę uzupełniłem cukrem i miodem (proporcje wg uznania). Ale nie wsypałem wszystkiego od razu lecz etapami, co jeden dzień lub dwa by dać szansę na rozpuszczenie.
5. Uzyskany gęsty syrop przechowuję w lodówce.

Właściwości syropu z cebuli
Ale czy tak naprawdę on działa? A jeśli działa to dlaczego? Zawsze chciałem się tego dowiedzieć a rezultatem tego jest poprzedni wpis. Zacytuję samego siebie: "[Cebula] Wykazuje właściwości bakteriobójcze dzięki składnikom lotnym (fitoncydom), uwalniającym się podczas krojenia lub miażdżenia cebuli oraz związkom nielotnym znajdującym się w miąższu, które zawierają siarkę." oraz "Fitoncydy ze startej cebuli wdycha się przy leczeniu anginy, nieżytów nosa, oraz przy leczeniu ropni płuc. Sok z cebuli z miodem (i czosnkiem) pije się przy leczeniu kaszlu, zapalenia oskrzeli i kokluszu".

Dlaczego płaczemy przy krojeniu cebuli?
Taka ciekawostka. Krojąc cebulę, niszczymy jej komórki uwalniając enzym allinazę, który po zmieszaniu z aminokwasami zawierającymi siarkę, zawartymi w cebuli, powoduje ich przekształcenie w kwasy sulfonowe. Kwasy te przekształcają się w lotny sulfin etylu, który wydziela się powietrza. Gaz ten jest nietrwały i reaguje z wodą w naszej gałce ocznej dając kwas siarkowy. Czujemy wtedy szczypania i rozpoczyna się proces neutralizacji kwasu poprzez intensywną produkcję łez.

piątek, 26 listopada 2010

Sok z cebuli - tylko dla twardzieli

Dziś po "krótkiej" przerwie coś nietypowego. Postanowiłem wycisnąć sok z cebuli.

Wskaźniki wydajności
Pod nóż poszły 3 średnie cebule o łącznej masie 439 g. Po obraniu wyschniętej otoczki zostało mi 419 g warzyw, z czego wycisnąłem 268 g soku o objętości 260 ml (gęstość ok 1,03 g/ml). Wskaźniki:
  • wydajność brutto wynosi 592 ml/kg (260ml/0,439kg), lub procentowo 59,2%,
  • wydajność netto wynosi 621 ml/kg (260ml/0,419kg), lub procentowo 62,1%,
  • zapotrzebowanie brutto wynosi 1,68 kg/l (0,439kg/260ml)
  • zapotrzebowanie netto wynosi 1,61 kg/l (0,419kg/260ml),
Po wyciśnięciu zostało sporo pulpy - 125 g. Ale się nie przejąłem bo zużyłem ją do duszonego mięsa na obiad.

Wskaźniki pracochłonności
Robienie soku z cebuli to bardzo emocjonujące i wzruszające zajęcie. Można sobie popłakać. Po kilku minutach obierania (3m 25s) mycia i krojenia (1m 30s) jeszcze się trzymałem. Natomiast po minucie (równo 1m 00s) wyciskania już łezka mi się w oku kręciła. Jednak wzruszenie nie odebrało mi bystrości umysłu (złośliwi twierdzą, że odebrało mi ją już dawno temu). Zdążyłem wszystko zapisać i wyliczyć:
  • pracochłonność częściowa wyniosła 22m 45s / l (5m 55s/0,260l)
  • pracochłonność całkowita - sokowanie ze sprzątaniem 32m 25s / l
Sok nie zabiera dużo czasu ale od krojenia cebuli łzawią oczy. Ostrożnie spróbowałem łyżeczkę tego trunku i dostałem niezłego kopa. Istna esencja cebulowa, gorzka i ostra. Nie wyobrażam sobie wypicia szklanki tego "soku". Dlatego tez w tytule umieściłem zdanie "tylko dla twardzieli". Sok na pewno się nie zmarnuje bowiem mam co do niego plan - o czym napiszę wkrótce.

Wartości odżywcze
Wartości dotyczą 100 g owoców Źródło: Amerykańska baza składników odżywczych, World Healthiest Foods
  • Kalorie - 40
  • Woda - 89,11 g
  • Białko - 1,10 g
  • Tłuszcz - 0,1 g
  • Węglowodany - 9,34 g (z czego cukry to 4,24 g)
  • Błonnik - 1,7 g
  • Betakaroten - 1 µg
  • Witamina A - 2 IU
  • Witamina B1 (tiamina) - 0,046 mg
  • Witamina B2 (ryboflawina) - 0,027 mg
  • Witamina B3 (witamina PP, niacyna) - 0,116 mg
  • Witamina B5 (kwas pantotenowy) - 0,123 mg
  • Witamina B6 - 0,120 mg
  • Witamina C - 7,4 mg
  • Witamina D - 0 mg
  • Witamina E - 0,02 mg
  • Witamina K - 0,4 µg
  • Sód - 4 mg
  • Potas - 146 mg
  • Wapń - 23 mg
  • Fosfor - 29 mg
  • Magnez - 10 mg
  • Żelazo - 0,21 mg
  • Cynk - 0,17 mg
  • Miedź - 0,039 mg
  • Mangan - 0,129 mg
  • Selen - 0,5 µg
  • Fluor - 1,1 µg
  • Chrom - 15.5 µg
  • Molibden - 5 µg
  • Foliany (witamina B9, kwas foliowy) - 19 µg

Zastosowanie
Cebula ma bardzo mało kalorii natomiast jest cennym źródłem witamin oraz makro i mikroelementów. Swą wysoką wartość odżywczą zawdzięcza substancjom czynnym takim jak olejki lotne, pektyny i flawonoidy. Zawiera krzem i wapń konieczny do budowy i wzmocnienia kości. Dzięki siarce, potasowi i jodowi cebula ma właściwości antytoksyczne i przeciwzapalne. Zawarty w cebuli chrom pomaga kontrolować ilość cukru we krwi a mangan i molibden wspierają aktywację enzymów.

Cebula jest pomocna w leczeniu przeziębień dzięki zawartości łatwo przyswajalnej witaminy C i A. Wykazuje właściwości bakteriobójcze dzięki składnikom lotnym (fitoncydom), uwalniającym się podczas krojenia lub miażdżenia cebuli oraz związkom nielotnym znajdującym się w miąższu, które zawierają siarkę. Usuwa nadmiar wody z organizmu, ma działanie moczopędne co wykorzystuje się przy leczeniu infekcji dróg moczowych i zaburzeniach w oddawaniu moczu. Pobudza perystaltykę jelit, zapobiega rozszerzeniu się procesów gnilnych w jelitach, eliminuje gazy i regulujący stolec.

Cebula jest bogatym źródłem flawonoidów, w tym kwercetyny, która obniża ryzyko wystąpienia zawału serca, ma korzystny wpływ na szczelność i elastyczność naczyń krwionośnych i neutralizuje wolne rodniki. Zapewnienie dużej podaży kwercetyny w diecie zapobiega powstawaniu zakrzepów a nawet rozpuszcza już istniejące, może mieć wpływ na redukcję ryzyka arteriosklerozy (miażdżycy).

Świeży sok stosuje się przy nieżycie jelit i żylakach (również żylakach odbytu), niszczy robaki przewodu pokarmowego, zwłaszcza owsiki. Fitoncydy ze startej cebuli wdycha się przy leczeniu anginy, nieżytów nosa, oraz przy leczeniu ropni płuc. Sok z cebuli z miodem (i czosnkiem) pije się przy leczeniu kaszlu, zapalenia oskrzeli i kokluszu.

Cebula stosowana zewnętrznie w formie okładów łagodzi stany zapalne, ropne zmiany, pęknięcia skóry i przyspiesza gojenie się ran. Przy opatrywaniu skaleczeń stosowano błonkę oddzielającą warstwy cebuli (jest aseptyczna – nakładano ją bezpośrednio na skaleczenie). Przekrojona połówka cebuli uśmierza pieczenie po ukąszeniu owadów, takich jak: komar, pszczoła, osa. Wyciąg z cebuli może posłużyć także do przyrządzania preparatów do pielęgnacji włosów. Zawarta w nich siarka pochodząca z olejku lotnego cebuli, ogranicza przetłuszczanie się włosów.

W przeciwieństwie do innych warzyw cebulę nie jest łatwo pozbawić właściwości zdrowotnych. Podczas obróbki cieplnej nie traci wartości leczniczych. Zarówno smażona na oleju, uduszona czy gotowana - nadal jest lekarstwem. Źródła: Wikipedia (EN), Zdrowie ze spiżarni, Cebula na postumencie, Naturalna medycyna, World Healthiest Foods (EN)

Mam w gardle gulę,
więc jem cebulę
i się nie przejmuję,
że oddechem szokuję.

środa, 3 listopada 2010

Sok z kiwi

Po ostatnim soku z ogórka dziś znowu wycisnąłem coś zielonego - kiwi.

Wskaźniki wydajności
Wycisnąłem 9 owoców kiwi o łącznej masie 873 g. Średnio jeden owoc ważył 97 g. Niestety musiałem je obrać z włochatej skórki (straszny błąd o czym dowiemy się później) i zostało mi 786 g owoców. Wycisnąłem z nich 531 g soku o objętości 505 ml (gęstość ok 1,05 g/ml). Wskaźniki wydajności wyglądają następująco:
  • wydajność brutto wynosi 578 ml/kg (505ml/0,873kg), lub procentowo 57,8%,
  • wydajność netto wynosi 642 ml/kg (505ml/0,786kg), lub procentowo 64,2%,
  • zapotrzebowanie brutto wynosi 1,73 kg/l (0,873kg/505ml) czyli potrzebujemy ok 18 kiwi na litr soku
  • zapotrzebowanie netto wynosi 1,56 kg/l (0,786kg/505ml),
Moja wyciskarka nie bardzo poradziła sobie z pełnym wyciśnięciem owoców za pierwszym razem. Wrzuciłem więc wytłoczyny jeszcze raz do komory. Jeszcze trochę soku dało się wycisnąć z tymże już był gęstszy. Można by też go nazwać rzadką pulpą - zależy od punktu widzenia. Na koniec zostało mi 149 g resztek.

Wskaźniki pracochłonności
Owoce obierałem po kolei i potem opłukiwałem pod kranem z włosków i resztek. Łącznie zajęło mi to 19m 43s. Nie była to przyjemna czynność bo strasznie monotonna i delikatna. Nie chciałem za grubo obierać by nie stracić cennego miąższu. Z tego powodu na jedno kiwi poświęciłem średnio aż 2m 11s. Wyciśnięcie było szybkie i zajęło 2m 45s (1m 45s - pierwsze tłoczenie, 1m 00s - drugie tłoczenie). Jak widać przy soku z kiwi trzeba się trochę napocić:
  • pracochłonność częściowa wyniosła 44m 19s / l (22m 23s/0,505l), co jest wynikiem tragicznym, znacznie dłuższym od obecnego rekordzisty - soku pomarańczowego - o ponad 50%
  • pracochłonność całkowita - czyli wyciskanie i sprzątanie (9m 40s) 53m 59s / l - niemalże godzina, brrr.....
A wszystko przez to obieranie.

Wartości odżywcze
Wartości dotyczą 100 g owoców bez skórki Źródło: Amerykańska baza składników odżywczych
  • Kalorie - 61
  • Woda - 83,07 g
  • Białko - 1,14 g
  • Tłuszcz - 0,52 g
  • Węglowodany - 14,66 g (z czego cukry to 8,99 g)
  • Błonnik - 3,0 g
  • Betakaroten - 52 µg
  • Witamina A - 4 µg (87 IU)
  • Witamina B1 (tiamina) - 0,027 mg
  • Witamina B2 (ryboflawina) - 0,025 mg
  • Witamina B3 (witamina PP, niacyna) - 0,341 mg
  • Witamina B5 (kwas pantotenowy) - 0,183 mg
  • Witamina B6 - 0,063 mg
  • Witamina C - 92,7 mg
  • Witamina D - 0 mg
  • Witamina E - 1,46 mg
  • Witamina K - 40,3 µg
  • Sód - 3 mg
  • Potas - 312 mg
  • Wapń - 34 mg
  • Fosfor - 34 mg
  • Magnez - 17 mg
  • Żelazo - 0,31 mg
  • Cynk - 0,14 mg
  • Miedź - 0,130 mg
  • Mangan - 0,098 mg
  • Selen - 0.2 µg
  • Foliany (witamina B9, kwas foliowy) - 25 µg
Zastosowanie
Kiwi jest bogatym źródłem witamy C. Jeden owoc (70-100g) zaspokaja dzienne zapotrzebowanie na witaminę C u dorosłego człowieka. Co ciekawe, nawet po 6 miesiącach przechowywania pozostaje w nim 90% witaminy C. Kiwi zawiera również dużo witamin z grupy B, witaminę E oraz małe ilości witaminy A. Znajdujemy w nim także sporą ilość potasu (100 g pokrywa ok 10% dobowego zapotrzebowania), który stabilizuje ciśnienie krwi i reguluje rytm serca. Owoce te obfitują też w inne ważne składniki mineralne: fosfor, regulujący gospodarkę wapniowo-fosforanową, wapń i witaminę K dla zdrowych kości oraz magnez, który dba o kondycję układu nerwowego.

Pestki kiwi zawierają dużo kwasów tłuszczowych z grupy omega-3 gdyż składają się średnio z 62% kwasu alfa-linoleonowego (ALA), co czyni je drugim najbardziej wartościowym źródłem tego tłuszczu. Z badań przeprowadzonych w Norwegii wynika że zawarte w kiwi witamina E i kwasy omega-3 rozrzedzają krew niwelując ryzyko powstania zakrzepów. Kiwi jest też bogate w karotenoidy: beta-karoten, luteinę i zeaksantynę, które jak pamiętamy działają korzystnie na wzrok.

Okazuje się, że skórka kiwi jest jadalna! Kto by przypuszczał? I to w niej znajduje się najwięcej błonnika a bezpośrednio pod skórką zmagazynowana jest większość witamin. Obierając kiwi do jedzenia lub soku tracimy sporo tych cennych składników, dlatego już nigdy nie będę ich obierał do soku i spróbuję jeść owoce ze skórką. Dzięki dużej ilości błonnika kiwi posiada właściwości przeczyszczające.

Niestety kiwi może uczulać. Zawiera bowiem enzymy z grupy peptydaz, aktynidynę lub papainę, który rozkłada białka i może być przyczyną pojawienia się objawów alergicznych (podobnie jak przy papai czy ananasie). Reakcja uczuleniowa może polegać na lekkim drapaniu w ustach, poceniu się, bólach gardła, opuchnięciu języka i twarzy, wysypce, wymiotach a nawet w najgorszych przypadkach kłopotach z oddychaniem. Aktynidynę używa się w przemyśle spożywczym do zmiękczania mięsa oraz to z jej powodu kiwi nie nadaje się do deserów z mlekiem czy galaretką. Enzym ten trawi białka mleka i białka kolagenowe w żelatynie powodując, że deser się rozpłynie lub nie stężeje. Podobno gotowanie kiwi przez kilka minut może temu zapobiec.

Kiwi znalazło też zastosowanie w przemyśle kosmetycznym. Drobne pestki są dobrym materiałem ścierającym, dlatego znalazły zastosowanie przy produkcji peelingów do ciała. Kwasy zawarte w owocach mają właściwości rozjaśniające i wykorzystuje się je w kremach oraz maseczkach do twarzy. Źródła: Wikipedia i Wegetarianie.pl

Niech nikt się nie dziwi, że jem ze skórką włochate kiwi!

wtorek, 2 listopada 2010

Ogłoszenie: nowa domena

Z ostatniej chwili:

Właśnie udało mi się pomyślnie (chyba) wszystko skonfigurować i od teraz blog dostępny jest pod adresem sokomaniak.pl (lub http://www.sokomaniak.pl/)

Poprzedni adres sokomaniak.blogspot.com Google automatycznie przekieruje na nową domenę.

Mam nadzieję, że subskrypcja RSS będzie działać bez problemu.

W razie kłopotów piszcie w komentarzach.

piątek, 29 października 2010

Budowa wyciskarki jednoślimakowej Matstone

Pisząc czasami coś na blogu łapię się na tym, ze nie do końca wiem jak nazywa się dana część. Przyznacie, że nie są to słowa powszechnie używane i jest to terminologia dosyć specyficzna. Przygotowałem więc dla siebie i Czytelników ściągawkę z budowy wyciskarki jednoślimakowej na przykładzie mojej Matstone. Dodatkowo w nawiasach umieściłem nazwy angielskie ponieważ większość literatury jest w tym języku.

Obudowa
  • 1. korpus (body)
    • 1a. uchwyt (handle)
    • 1b. przyciski sterowania (buttons)
    • 1c. zacisk mocujący (locking clip)
  • 2. komora (drum)
    • 2a. otwór wsadowy (drum guide)
  • 3. lejek (hopper/funnel)
Części ruchome
  • 4. dwufazowy wałek ślimakowy, ślimak (auger)
  • 5. wkład pełny (mincing cone)
  • 6. wkład z sitem / sito wewnętrzne o dwustopniowej gradacji otworów (juicing screen)
  • 7. nakrętka (drum cap)
    • 7a. gwint regulowania suchości miąższu
  • 8. tłoczek, popychacz (pusher)

Końcówki i dodatki
  • 9. pojemniki na sok i wytłoki (plastic containers)
  • 10. sito zewnętrzne (sieve)
  • 11. nakładki do makaronu (pasta nozzles)
  • 12. nakładki do klusek (noodle nozzles)
  • 13. nakładka do homogenizowania (mincing nozzle)
  • 14. nakładka do wyciskania soku (juicing nozzle)
  • 15. szczoteczka (brush)

Mam nadzieję, że nazwy tych części przydadzą się i Wam.

wtorek, 19 października 2010

Sok ogórkowy


W weekend na Vitalmanii odbywał się dzień sokowania. Choć ostatnio przyłączyłem się do poniedziałkowego dnia owocowego tym razem spasowałem. Za dużo ascezy jak dla mnie w tak krótkim czasie. Ale za to wycisnąłem i wypiłem coś nietypowego, czego wcześniej nie próbowałem - sok z ogórka.

Wskaźniki wydajności
Do eksperymentu wybrałem ładnego ogórka o masie 384 g. Nie musiałem go obierać tylko porządnie wyszorowałem, przez co uniknąłem strat masy. Wycisnąłem z niego 261 g soku o objętości 255 ml, co daje gęstość ok 1,02 g/ml - czyli prawie jak sama woda. Standardowe wskaźniki:
  • wydajność brutto i netto wynosi 664 ml/kg (255ml/0,384kg), lub procentowo 66,4%,
  • - czyli z jednego ogórka mamy pełną szklankę soku.
  • zapotrzebowanie brutto wynosi 1,51 kg/l. (0,384kg/255ml),
Po pierwszym wyciśnięciu pulpa była jeszcze dosyć wilgotna więc przemieliłem ją jeszcze raz uzyskując trochę więcej soku. Pulpy zostało 71 g.

Wskaźniki pracochłonności
Po dokładnym wyszorowaniu w 0m 20s przekroiłem go na pół i pokroiłem w paski - 0m 14s. Wyciskanie zajęło 2m 17s przy czym pamiętajmy, że wyciskałem potem pulpę jeszcze raz. Pierwsze tłoczenie trwało jakieś 1m 30s. Sok ten nie jest pracochłonny:
  • pracochłonność częściowa wyniosła 11m 10s / l (2m 51s/0,255l), błędnie wydawało mi się, że będzie lepiej niż ostatnio przy mandarynkach
  • pracochłonność całkowita - czyli zrobienie soku i umycie maszyny (9m 40s) 20m 50s / l.
Jak widać robienie soku z ogórka to żadna praca. Ale czy warto? W moim subiektywnym odczuciu - nie bardzo. Powód jest prosty - smak. Oczywiście smakowało jak ogórek ale aż za mocno. Taki koncentrat ogórkowy nie przypadł mi do gustu. Werdykt - raczej nie będę wyciskał soku z ogórka a to co zrobiłem zmieszałem z sokiem z innych owoców i wypiłem. Jak widać poniżej, nie ma co rwać włosów z głowy, bo ogórek nie jest jakimś super odżywczym warzywem.

Wartości odżywcze
Wartości dotyczą 100 g ogórka ze skórką. Źródło: Amerykańska baza składników odżywczych
  • Kalorie - 15
  • Woda - 95,23 g
  • Białko - 0,65 g
  • Tłuszcz - 0,11 g
  • Węglowodany - 3,63 g (z czego cukry to 1,67 g)
  • Betakaroten - 45 µg
  • Witamina A - 5 µg
  • Witamina B1 (tiamina) - 0,027 mg
  • Witamina B2 (ryboflawina) - 0,033 mg
  • Witamina B3 (witamina PP, niacyna) - 0,098 mg
  • Witamina B5 (kwas pantotenowy) - 0,259 mg
  • Witamina B6 - 0,040 mg
  • Witamina C - 2,8 mg
  • Witamina D - 0 mg
  • Witamina E - 0,03 mg
  • Witamina K - 16,4 µg
  • Sód - 2 mg
  • Potas - 147 mg
  • Wapń - 16 mg
  • Fosfor - 24 mg
  • Magnez - 13 mg
  • Żelazo - 0,28 mg
  • Cynk - 0,20 mg
  • Miedź - 0,041 mg
  • Mangan - 0,079 mg
  • Fluor - 1,3 µg
  • Selen - 0,3 µg
  • Błonnik - 0,5 g
  • Foliany (witamina B9, kwas foliowy) - 7 µg
Zastosowanie
Wartość żywieniowa ogórka polega głównie na smaku i usprawnianiu procesu trawienia. Ogórek posiada znikomą ilość kalorii ale też niewielkie ilości witamin i składników mineralnych. Zawiera potas, który pomaga regulować ciśnienie krwi. W ogórku znajdziemy cenne przeciwutleniacze takie jak: beta-karoten, alfa-karoten, witaminę C, które chronią przed szkodliwymi wolnymi rodnikami. Ogórek ma też dużo witaminy K, która jest niezbędna dla zdrowych i mocnych kości, jednak nie tyle co awokado lub szpinak.

Ogórki pomagają w usuwaniu nadmiaru wody z organizmu i dlatego znajdują zastosowanie w dietach odchudzających. Są dobrym źródłem błonnika, który chroni jelita przed zaparciami. Sok z ogórków przynosi ulgę w przypadku zgagi, nadkwasoty, nieżytu żołądka a nawet wrzodów.

Większość składników znajduje się w skórce a nie w miąższu (od dzisiaj już nie obieram ogórków). Surowe owoce zawierają askorbinazę, enzym, który utlenia witaminę C. Surowych owoców nie należy mieszać np. w sałatkach z innymi warzywami, takimi jak pomidory (i tak ich nie lubię) czy papryka, gdyż ich wzajemne działanie eliminuje witaminy.

Dzięki zdolnościom regeneracyjnym soku ogórkowego, znalazł on zastosowanie w kosmetyce. Surowy ogórek po przyłożeniu do skóry ma działanie przeciwzapalne. Plasterek ogórka położony na oczy likwiduje opuchliznę i działa kojąco.

Ogórek zawiera też karotenoidy (barwniki): luteinę i zeaksantynę, które mogą zapobiegać powstawaniu katarakty. Zeaksantyna znajduje się w siatkówce oka, jest umiejscowiona głównie w centralnej części siatkówki, podczas gdy drugi karotenoid – luteina znajduje się na jej obrzeżach. Nie ma co się jednak podniecać bo taki szpinak ma ich 200 razy więcej. Głównie za: Wikipedią i Nutrition and You

"Ogórek, ogórek, ogórek, zielony ma garniturek.
I czapkę i sandały, zielony, zielony jest cały"

czwartek, 14 października 2010

O tym jak zostałem frutarianinem... na jeden dzień

Frutarianin? A co to takiego? Poniżej kilka podstawowych, prostych definicji.

Wegetarianizm to rodzaj diety charakteryzujący się wyłączeniem z posiłków produktów pochodzenia mięsnego. Weganizm - odmiana wegetarianizmu, która oprócz mięsa eliminuje z diety wszystkie składniki pochodzenia zwierzęcego: nabiał, jajka, miód, itp. Witarianizm – to odmiana weganizmu wykluczająca spożywanie pokarmów poddanych obróbce termicznej (podgrzewanie jedzenia jedynie do 41 C). Frutarianizm to odmiana witarianizmu dopuszczająca spożywanie wyłącznie owoców i warzyw.

Ja przez cały zeszły poniedziałek jadłem tylko owoce. Zainspirował mnie wątek na Vitalmanii Poniedziałek - owocowy dzień tygodnia. Generalnie jestem z zamiłowania mięsożercą. Poza tym lubię słodkości, nabiał, jajka, wędliny i daleko mi do rezygnacji z tych przyjemności. Ale na jeden dzień postanowiłem spróbować. I udało się.

Co jadłem?
06:30 - banan, mandarynka (śniadanie)
11:15 - jabło, mandarynka (drugie śniadanie)
11:50 - gruszka (popić trzeba po drugim śniadaniu)
12:20 - banan (lunch część pierwsza)
12:45 - jabło (lunch część druga)
14:30 - banan, mandarynka (coś jak obiad, nadal w pracy)
15:30 - jabłko (deser)
17:40 - ćwiartka melona, banan (podwieczorek po powrocie do domu)
20:00 - papka z melona i jabłka (resztki z kolacji mojego synka)

Wady
Nie było łatwo. Oto lista rzeczy które sprawiły, że nie było to przyjemne doświadzenie:
  • Jestem przyzwyczajony do zupełnie innej diety - płatki na śniadanie, kanapki na lunch z serem czy wędliną, gorący obiad, jakieś słodkie przekąski czy słodycze
  • Wstaję wcześnie i mam długi dzień przez co potrzebuję sporo kalorii by funkcjonować
  • Po pracy jestem głodny jak wilk i po prostu muszę zjeść coś ciepłego: kawał mięcha, jakąś zupę czy makaron, warzywka zazwyczaj gotowane (na parze)
  • Strach przed nowym i nieznanym
  • Pod koniec dnia czułem się zmęczony i bez energii. Poszedłem spać przed dziewiątą. Nie wiem czy to na skutek diety czy tego, że poprzednią noc nie bardzo pospałem bo mój mały bobas wolał się bawić i marudzić.
Zalety
Ale jest też i lista skutków pozytywnych:
  • Nie da się zaprzeczyć, że to zdrowa dieta i lepiej strawna niż kotlet z górą pyrek (ziemniaki - po poznańsku) i sosem
  • Posiłek gotowy w mgnieniu oka, wystarczy wziąć i umyć owoce
  • Nie ma zmywania garnków, ewentualnie talerz po obierkach i nóż
  • Nie liczyłem ale pewnie jest to tańszy sposób żywienia
  • Oszczędność czasu, wody i energii elektrycznej
  • Ekologia - jedząc owoce i warzywa teoretycznie produkuje się tylko organiczne odpadki, które można kompostować (jak ktoś ma ogródek)

Czy spróbuję jeszcze raz? Nigdy nie mów nigdy.

PS. Podoba się nowy wygląd bloga? Co prawda wyniki ankiety pokazały, że nie jest źle - nie jest to jednak powód aby nie mogło być lepiej. 68% respondentów (11 głosów) uważało, że wygląd był co najmniej niezły, jedynie pozostałe 32% (5 głosów) - że coś można by zmienić. Wszystkim dziękuję za głosy bo zmobilizowałem się do poprawy jakości bloga.

poniedziałek, 11 października 2010

Sok z mandarynek

Dawno nie opisywałem przepisu na kolejny sok. Jako zadośćuczynienie zaserwuję więc coś nietypowego i luksusowego, co na pewno rzadko gości w kartonikach. Świeży sok z mandarynek.

Wskaźniki wydajności
Na potrzeby testu kupiłem 2 siateczki mandarynek, ale zanim się do niego zabrałem spora część została zjedzona i zostało mi 8 sztuk o łącznej masie 711 g. Co jest fajne w mandarynkach, to to że się szybko obierają. Po obraniu ze skórki zostało mi 547 g. Czyli strata wynosi 23% masy. Z owoców wycisnąłem 445 g soku o objętości 425 ml, co daje gęstość ok 1,04 g/ml. Zobaczmy jak wyglądają wskaźniki:
  • wydajność brutto wynosi 597 ml/kg (425ml/0,711kg), lub procentowo 59,7%,
  • zapotrzebowanie brutto wynosi 1,67 kg/l. (0,711kg/425ml),
  • wydajność netto wynosi 777 ml/kg (425ml/0,547kg), lub procentowo 77,7%,
  • a zapotrzebowanie netto wyniosło 1,28 kg/l (0,547kg/425ml).
Pulpy zostało 76 g i jak zwykle po dodaniu do soku wynik się nie zgadza. Sok i pulpa razem mają 521 g a owoce miały 547 g. Gdzie jest więc brakujące 25 g? Wyparowało? Zostało w maszynie? A może jest to błąd wynikający z niedokładności przyrządów? Pal licho.

Wskaźniki pracochłonności
Robienie soku z mandarynek to sama przyjemność, robi się go błyskawicznie. Owoców nie myłem bo przecież skórka idzie do kosza (choć jak przeczytacie niżej może nie powinna?). Obranie ośmiu owoców zajęło mi niewiele bo 2m 18s i już byłem gotowy do wyciskania. Wyciskanie poszło jeszcze szybciej bo jedyne 2m 00s. Rozrywałem mandarynki na pół i do rurki wkładałem całe połówki. Jest oczywiste, że wskaźniki będą bardzo korzystne:
  • pracochłonność częściowa wyniosła 9m 40s / l (4m 18s/0,445l), co czyni go jednym z najszybszych soków
  • pracochłonność całkowita - czyli zrobienie soku i umycie maszyny (9m 40s) 19m 20s / l. Jaki zbieg okoliczności - czas robienia soku i mycia maszyny są identyczne!
A na koniec, po tej mozolnej pracy i robieniu notatek mogłem się rozkoszować pysznym, słodkim, orzeźwiającym i pełnym witamin sokiem. Pychota!

Wartości odżywcze
Wartości dotyczą 100 g owoców. Nie znalazłem jednak informacji dla samej mandarynki ale dla tangerynki (ang. "tangerine"), która jest odmianą mandarynki o czerwonej skórce, dającej owoce w grudniu. Źródło: Amerykańska baza składników odżywczych
  • Kalorie - 53
  • Białko - 0,81 g
  • Tłuszcz - 0,31 g
  • Węglowodany - 13,34 g (z czego cukry to 10,58g)
  • Betakaroten - 155 µg
  • Witamina A - 34 µg
  • Witamina B1 (tiamina) - 0,058 mg
  • Witamina B2 (ryboflawina) - 0,036 mg
  • Witamina B3 (witamina PP, niacyna) - 0,376 mg
  • Witamina B5 (kwas pantotenowy) - 0,216 mg
  • Witamina B6 - 0,078 mg
  • Witamina C - 26,7 mg
  • Witamina D - 0 mg
  • Witamina E - 0.20 mg
  • Witamina K - 0 µg
  • Sód - 2 mg
  • Potas - 166 mg
  • Wapń - 37 mg
  • Fosfor - 20 mg
  • Magnez - 12 mg
  • Żelazo - 0,15 mg
  • Cynk - 0,07 mg
  • Miedź - 0,042 mg
  • Mangan - 0,039 mg
  • Błonnik - 1,8 g
  • Foliany (witamina B9, kwas foliowy) - 16 µg
Zastosowanie
Mandarynka wydaje się nie mieć jakiś wspaniałych właściwości medycznych, a jej zdrowotne działanie bazuje głównie na na obecności witaminy C. Zawiera jej sporo, choć dwa razy mniej niż pomarańcza. Pomaga zapobiegać przeziębieniom. Jest silnym przeciwutleniaczem rozpuszczalnym wodzie i zapobiega degeneracji komórek przez wolne rodniki. Ma to znaczenie szczególnie w rejonach gdzie komórki zużywają się często jak przewód pokarmowy.

Spośród bogactwa mikro i makroelementów na uwagę zasługuje wapń, którego jest 3 razy więcej niż w pomarańczy.

Zawarte w skórce i białej otoczce flawonoidy służą jako potężne przeciwutleniacze, pomagają obniżyć poziom cholesterolu i ciśnienie krwi oraz działają przeciwzapalnie. Osobiście nie smakuje mi biała otoczka i zawsze ją obieram ale chyba przestanę. Ją jeszcze da się zjeść, ale zewnętrzna skórka nie dość że jest ohydna i gorzka to pewnie jeszcze naszpikowana chemią i woskiem.

Badania w Japonii pokazały, że picie soku z mandarynek pomaga w zapobieganiu i leczeniu raka wątroby i jelita grubego.

W soku czy na surowo mandarynki jedz musowo!

poniedziałek, 20 września 2010

Mus z awokado - guakamole

Dziś coś z zupełnie innej beczki.

Odskakuję chwilowo od tematyki stricte soku ale pozostaję przy przetworach, które może zrobić moja wyciskarka. Postanowiłem rozszerzyć problemy poruszane na blogu o te związane ze zdrowym odżywianiem.

Dziś opisuję guacamole - czyli po prostu mus z awokado. Do smaku można dodać soli, czosnku, pomidorów, oliwy itd. W zależności kto co lubi. Nie będę podawał przepisów bo można je znaleźć w internecie. A dlaczego zrobiłem pastę zamiast jeść owoc w całości? Otóż użyję jej jako zamiennik masła dla siebie oraz jako dodatek do jedzonka mojego ośmiomiesięcznego syna, który za bardzo jeszcze nie gryzie.

Awokado często pojawia się na liście tzw "superfoods" czyli produktów spożywczych o wyjątkowo korzystnych właściwościach. Co prawda trzeba do tego podchodzić z rezerwą i nie dać się nabrać na chwyty marketingowe na jakoby cudowne właściwości różnych egzotycznych czasem produktów. Ale analiza poniższej listy pokazuje, że awokado warto jeść. Poza tym w UK (gdzie mieszkam) jest to dosyć pospolity produkt w przystępnej cenie w supermarketach i jedzenie go wcale nie jest luksusem (jak np w Polsce).

Wartości odżywcze
Wartości dotyczą 100 g owocu. Źródło: Amerykańska baza składników odżywczych
  • Kalorie - 160
  • Białko - 2 g
  • Tłuszcz - 14,66 g, w tym nasycone: 2,13 g, nienasycone: 9,8 g, wielonienasycone: 1,82 g
  • Węglowodany - 8,53 g (z czego cukry to 0,66g)
  • Betakaroten - 62 µg
  • Witamina A - 146 IU
  • Witamina B1 (tiamina) - 0,067 mg
  • Witamina B2 (ryboflawina) - 0,13 mg
  • Witamina B3 (witamina PP, niacyna) - 1,738 mg
  • Witamina B5 (kwas pantotenowy) - 1,389 mg
  • Witamina B6 - 0,257 mg
  • Witamina C - 10 mg
  • Witamina D – 0 mg
  • Witamina E - 2,07 mg
  • Witamina K - 21 µg
  • Sód - 7 mg
  • Potas - 485 mg
  • Wapń - 12 mg
  • Fosfor - 52 mg
  • Magnez - 29 mg
  • Żelazo - 0,55 mg
  • Cynk - 0,64 mg
  • Miedź - 0,19 mg
  • Mangan - 0,14 mg
  • Selen - 0,4 µg
  • Fluor - 7 µg
  • Błonnik – 6,7 g
  • Foliany (witamina B9, kwas foliowy) - 81 µg
Zastosowanie
Owoce awokado obfitują w substancje odżywcze: witaminy, kwas foliowy, minerały magnezu, miedzi, żelaza, potasu, wapnia i wiele innych pierwiastków śladowych. Zawierają jednonienasycone kwasy tłuszczowe, które chronią przed wystąpieniem miażdżycy, nadciśnienia. Awokado dostarcza niezbędne aminokwasy (które muszą być dostarczane przez naszą dietę) z 18 aminokwasami łącznie oraz 7 kwasów tłuszczowych, włączając w to omega 3 i 6. Awokado zawiera więcej białka niż krowie mleko, około 2% w części jadalnej. Co ciekawe szpinak ma go jeszcze więcej. Gwałtownie wzrastający noworodek karmiony piersią uzyskuje nie więcej niż 2% białka z mleka matki, ostrożnie wiec przyjmujemy, że dzieci i dorośli nie wymagają regularnych dostawek jedzenia bogatszego w białko niż awokado. Dojrzałe, surowe awokado jest zasobne we wszystkie składniki których nam potrzeba do zbudowania najwyższej jakości białka w naszym organizmie.

Awokado jest pożywieniem obojętnym (odczyn alkaliczny), minerały i produkty metabolizmu mają działanie zobojętniające odczyn krwi i innych płynów w ciele. Mięso, nabiał tworzy zakwaszenie w ciele - nadmiar jedzenia tego rodzaju wypłukuje alkalizujący wapń z naszych kości co prowadzi do osteoporozy. Owoc ten w swoim składzie zawiera potas, który pomaga regulować ciśnienie krwi. Jego prawidłowa podaż w diecie pomaga ustrzec się przed chorobami krążenia, takimi jak nadciśnienie tętnicze, choroby serca lub udar mózgu.

Awokado ma więcej luteiny, niż jakikolwiek inny owoc powszechnie spożywany. Luteina chroni przed częstymi chorobami oczu - zwyrodnieniem plamki żółtej i zaćmą. Zawarta w nim lecytyna powoduje, że działa regenerująco na skórę. Można rozsmarować miąższ na skórze jako krem. Jest dobrym źródłem witaminy E, która jest silnym antyutleniaczem, który chroni wielonienasycone kwasy tłuszczowe w błonach komórkowych przed atakiem wolnych rodników. Źródło: Vitalia.pl i Surawka

Ciekawostka: czy wiedzieliście że awokado nazywa się także Smaczliwka Amerykańska? Ja nie, dopóki nie zacząłem pisać tego posta.

Jutro zamiast schabowego zjem surowe awokado!

wtorek, 14 września 2010

Jaka sokowirówka jest najlepsza?


Jaka sokowirówka jest "najlepsza"? Czy wydajniejsza jest wyciskarka czy sokowirówka? Czy lepiej kupić wyciskarkę jedno- czy dwuślimakową? Które urządzenie jest najdroższe, które najtańsze? Czy warto wydać tyle pieniędzy na takie urządzenie? Postaram się odpowiedzieć na te pytania poniżej.

Mała uwaga. Porównuję tu sokowirówki i wyciskarki "specjalistyczne", mniej znanych marek, nie dostępne raczej w supermarketach czy sklepach AGD. Cena nawet najtańszej może przerażać kiedy możemy mieć sokowirówkę nawet za 63 zł! Ciekawe czy warto?

Badania
W jednym z poprzednich komentarzach padło pytanie, która sokowirówka jest najlepsza i jaką mogę polecić. Polecałem oczywiście swoją Matstone bo jestem z niej bardzo zadowolony. Ale to za mało. Postanowiłem więc porównać kilka popularnych wyciskarek i sokowirówek. Niestety nie dysponuję budżetem by je kupić i po prostu posłużyłem się wynikami innych. Dokładna lista źródeł na końcu artykułu.

Przedmiotem badania była jedynie wydajność i cena. Są to moim zdaniem dwa najważniejsze i najprostsze do zbadania kryteria oceny wyciskarki. Inne jak jakość, wytrzymałość, gwarancja, estetyka, zużycie energii, rozmiar, masa są albo mniej istotne albo trudne do zmierzenia.

Na czym polegał eksperyment? Otóż na wyciśnięciu 1 kilograma obranej marchwi, jabłek w całości i pomarańczy bez skórki. Wyciśnięty sok został zważony i zapisany w tabeli. Ceny skopiowałem z jednego z portali sprzedających sprzęt AGD.

Wyniki
W poniższej tabeli umieściłem wyniki eksperymentu. Dla każdego urządzenia mamy kolumnę z masą (w gramach) uzyskanego soku marchwiowego, jabłkowego i pomarańczowego oraz kolumnę z ceną. Są to dane wejściowe.

Tabela 1. Masa soków dla poszczególnych wyciskarek oraz ich cena począwszy od najtańszej

Druga jest tabela z wyliczonymi przeze mnie wskaźnikami:
  • Średnia wydajność - średnia arytmetyczna poszczególnych wydajności.
  • Wydajność/Cena - iloraz wydajności i ceny; im większy tym lepiej.
    Oznacza ilość soku (w gramach) otrzymaną za każdą złotówkę wydaną na sokowirówkę.
  • Znormalizowana Cena - dzielimy wszystkie ceny przez najmniejszą
    cenę, wtedy najtańszy artykuł ma wartość 1 a pozostałe są jej wielokrotnością.
  • Znormalizowana Wydajność - dzielimy wszystkie wydajności przez najmniejszą wartość.
  • Znormalizowana Cena/Wydajność - iloraz dwóch wymienionych wskaźników. Im wyższy
    tym stosunek wydajności do ceny jest korzystniejszy.

Tabela 2. Obliczone miary dla poszczególnych wyciskarek począwszy od najwydajniejszej

Wnioski
Poniższy wykres pokazuje ile soku uzyskano z wyciśnięcia marchwi, jabłka i pomarańczy w danej sokowirówce. Pierwszy wniosek jaki się nasuwa to im droższa wyciskarka tym jest wydajniejsza. Niestety zależność ta nie jest liniowa. Najwydajniejsza Angel 7500 wyciska 35% więcej soku niż mój Matstone ale jest też o prawie 250% droższy!

Wykres 1. Ilość soku [g] wyciśniętego przez wyciskarki i sokowirówki

Po drugie najgorszą wydajność mają urządzenia Catler, Magimix. Nic dziwnego, są to bowiem "tylko" tradycyjne sokowirówki. Następnie mamy wyciskarkę jednoślimakową Matstone, potem sokowirówki wolnoobrotowe i dwuślimakowe. Doskonały wynik uzyskała wolnoobrotowa sokowirówka Omega VRT330, która zajęła drugie miejsce.

Szybkoobrotowe sokowirówki oraz wyciskarka Matstone słabo sobie radzą z pomarańczami. Wyniki mają znacząco słabsze od innych maszyn, gdzie wydajność była zbliżona do jabłek. Za to Matstone nadspodziewanie dobrze radzi sobie z owocami jabłoni, biją ją tylko dwa najwydajniejsze urządzenia.

Nie da się ukryć kto jest królową wyciskarek pod względem wydajności - Angel 7500. Wyciska średnio 43% więcej soku od najsłabszej Catler 4010 i 20% więcej od drugiej w kolejności Omega VRT330. Omega jest wydajniejsza od pozostałych od kilku do kilkunastu procent, i w "średnim" przedziale cenowym. Jest lepsza i tańsza od trzeciej - Green Star Elite, która jest wielką przegraną tego porównania. Bardzo droga jak na swoje parametry i została pobita przez znacznie tańszą sokowirówkę.

Ale takie wyniki nie przychodzą łatwo ani tanio. Najwydajniejsze wyciskarki są znacznie droższe od swoich konkurentek. Angel jest 3,5 raza droższy niż najtańsza w zestawieniu Matstone i 72% droższa niż druga pod względem wydajności Omega VRT330.

Widzimy też, że wyciskarka jednoślimakowa Matstone jest wydajniejsza od dwóch zbadanych sokowirówek Magimix Le Duo Plus i Catler 4010 a jednocześnie tańsza o ok 10%. Myślę, że dokonałem dobrego wyboru nabywając moją wyciskarkę. Jest "relatywnie" tania i dosyć wydajna. Ma najlepszy współczynnik wydajności do ceny - za zapłaconą złotówkę dostajemy średnio 0,64 g soku.

Jeśli macie swoje sokowirówki lub wyciskarki i możecie przeprowadzić eksperyment z wyciśnięciem opisanych owoców i warzyw podzielcie się wynikami w komentarzach. W przyszłości opublikuję nową, ulepszoną listę.

Źródła:

piątek, 10 września 2010

Sokomaniak po angielsku

Właśnie przed chwilą ruszył mój drugi blog:

juicepassion.blogspot.com

Jest to po prostu anglojęzyczna wersja tego blogu. Niestety "juicemaniac" był już zajęty :(

Dlaczego drugi blog a nie tłumaczenie Google Translate?
  • Tłumaczenia są bardzo kiepskie, szczególnie przy skomplikowanym i fachowym słownictwie
  • Szukając po angielsku w wyszukiwarce nikt nie trafi na polskiego bloga by go sobie potem przetłumaczyć
  • Znacznie szersze grono odbiorców. Jest około 510 milionów ludzi mówiących po angielsku w porównaniu 38 milionami polaków.
  • Ciekawe programy partnerskie w Anglii i Stanach np. Amazon, eBay, niedostępne w Polsce. Mam w planach do nich przystąpić.
Co wy na to?

    wtorek, 7 września 2010

    Mnóstwo filmów o sokowirówkach i wyciskarkach


    Niedawno trafiłem na ciekawy kanał na YouTube na temat sokowirówek, wyciskarek. Ujął mnie tym, że bardzo "naukowo" dokonuje porównania, zupełnie w moim stylu.

    Poniższy film, jeden z wielu na tym kanale, doskonale podsumowuje motto tego bloga. W prosty i czytelny sposób pokazuje różnicę pomiędzy sokiem domowej roboty a tym ze sklepu.



    A może Wy znacie jakieś ciekawe sokowe kanały, blogi czy fora? Podzielcie się nimi w komentarzach.

    czwartek, 2 września 2010

    Sok pomarańczowy - lepiej wyciskać ręcznie

    Witam po przerwie wakacyjnej i od razu przechodzę do rzeczy.

    W jednym z pierwszych postów opisywałem wyciskanie soku pomarańczowego za pomocą mojej wyciskarki. Po dokładnym podliczeniu pracochłonności doszedłem do wniosku, że zajęło to zdecydowanie za dużo czasu. Głównie z powodu długiego obierania owoców. Postawiłem więc hipotezę, że lepiej jest wycisnąć sok ręcznie.

    Wskaźniki wydajności
    Do soku wykorzystałem 6 pomarańczy o masie 1,008 kg. Po wyciśnięciu zważyłem skórki, które miały 424g, więc masa netto miąższu to 584g. Widać więc, że 43% pomarańczy, za które płacimy ląduje w koszu. Wycisnąłem 570g soku o objętości 560ml. Te 14g różnicy wrzucam na karb błędów urządzeń pomiarowych. Co ważne w tym procesie nie otrzymujemy pulpy gdyż wszystko co wyciśnięte wrzuciłem do szklanki. Nawet te drobinki, które osiadają na sitku zostają skonsumowane. Sok przez to ma inną strukturę: jest rzadki ale z dużą ilością mniejszych lub większych pływających kawałków miąższu, który czasem trzeba przeżuć. Pomiary:
    • wydajność brutto wynosi 555 ml/kg (560ml/1,008kg), lub procentowo 55,5%, zbliżone do ostatniego wyniku.
    • zapotrzebowanie brutto wyniosło 1,8 kg/l. (1,008kg/560ml),
    • wydajność netto wynosi 959 ml/kg (560ml/0,584kg), lub procentowo 95,9%. Teoretycznie powinno tu być 100% albowiem cały miąższ został wyciśnięty i resztki dodane do soku.
    • a zapotrzebowanie netto wyniosło 1,04 kg/l. (0,584kg/560ml). 
    Wskaźniki pracochłonności
    Sok pomarańczowy wyciska się ręcznie bardzo szybko, odchodzi nam bowiem czas obierania i krojenia (ponad 90% czasu). Umycie owoców zajęło mi 1m 25s a ręczne wyciśnięcie 7m 46s; łącznie 9m 11s. Co prawda samo wyciskanie trwało dłużej niż w sokowirówce ale oszczędziłem mnóstwo czasu. Najlepsze bowiem jest to, że umycie ręcznej wyciskarki zajęło mi tylko 35s, podczas gdy sokowirówki prawie 10 minut.
    • pracochłonność częściowa wyniosła 16m 24s / l (9m 11s/0,560l) bijąc na głowę wyciskanie w sokowirówce o 76%.
    • pracochłonność całkowita to zaledwie 16m 59s / l (czas potrzebny na wyciśnięcie soku i 35s na umycie wyciskarki). Porównując z poprzednim czasem - 43m 10s - to przyspieszyliśmy proces o 154%!
    Jak widać lepiej wyciskać sok z pomarańczy (i pewnie innych cytrusów) ręcznie. Nie dość, że otrzymamy go trochę więcej to jeszcze mniej się napracujemy i robotę wykonamy grubo ponad dwa razy szybciej.

    Wartości odżywcze
    Wartości dotyczą 100 g soku. Źródło: Amerykańska baza składników odżywczych
    • Kalorie - 45
    • Białko - 0,7g
    • Tłuszcz - 0,2g
    • Węglowodany - 10,4g (z czego cukry to 8,4g)
    • Betakaroten - 33 µg
    • Witamina A - 200 IU
    • Witamina B1 (tiamina) - 0,09 mg
    • Witamina B2 (ryboflawina) - 0,03 mg
    • Witamina B3 (witamina PP, niacyna) - 0,4 mg
    • Witamina B5 (kwas pantotenowy) - 0,19 mg
    • Witamina B6 - 0,04 mg
    • Witamina C - 50 mg
    • Witamina D – 0 mg
    • Witamina E - 0,04 mg
    • Witamina K - 0,1 µg
    • Sód - 1 mg
    • Potas - 200 mg
    • Wapń - 11 mg
    • Fosfor - 17 mg
    • Magnez - 11 mg
    • Żelazo - 0,2 mg
    • Cynk - 0,05 mg
    • Miedź - 0,044 mg
    • Mangan - 0,014 mg
    • Selen - 0,01 µg
    • Błonnik – 0,2 g
    • Foliany (witamina B9, kwas foliowy) - 30 µg
    Zastosowanie
    Świeży sok pomarańczowy zawiera cząstki i drobiny owocu bogate w błonnik i bioflawonoidy. Błonnik wspomaga perystaltykę jelit, pobudza wydzielanie śliny, wiąże toksyny, pobudza ukrwienie jelit, zapobiega otyłości i daje poczucie sytości, chroni też przed chorobami układu krążenia.

    100g soku zawiera aż 50 mg witaminy C. Wpływa ona na poprawę odporności organizmu, ułatwia przyswajanie żelaza, a co za tym idzie - sprzyja pokonywaniu zmęczenia.

    Pomarańcza jest też bogatym źródłem łatwo przyswajalnego wapnia. Osoby, które nie lubią lub nie mogą pić mleka, mogą napoje mleczne zastąpić miąższem pomarańczy. Ja sam nie jestem zwolennikiem picia mleka. W pomarańczy znajduje się również dużo potasu, który reguluje gospodarkę wodną w organizmie, czynności mięśni i nerwów, wpływa na równowagę kwasowo-zasadową, zwiększa przepuszczalność błon komórkowych.

    Pomarańcza to również cenne źródło fitoskładników. To dzięki nim roślina potrafi przetrwać zimno, gorąco, ataki chorób i pasożytów. Jednym z nich są monoterpeny, które chronią człowieka przed rakiem jelita grubego, obniżają LDL cholesterol (zły cholesterol),. Flawanony chronią przed chorobami nowotworowymi i stanami zapalnymi. Biała skórka pokrywająca cząstki owocu to bardzo bogate źródło pektyn i witaminy P, pomaga w zwalczeniu bakterii gnilnych. Wszystkie fitoskładniki działają przeciw nowotworom, alergiom, grzybom, obniżają ciśnienie, wzmacniają naczynia krwionośne. Pomagają w przyswajaniu witaminy C, działając w ten sposób przeciwzapalnie i przeciwgrypowo.

    Jednak z sokiem pomarańczowym nie należy przesadzać gdyż zawiera prawie 10% cukru (100g na litr) a nie zużyty, nie spalony, cukier odłoży się w postaci tkanki tłuszczowej.
    Źródła: www.doz.pl, www.w-spodnicy.pl

    A co w soku z kartonika?
    Sok pasteryzowany (utrwalany termicznie) otrzymywany jest przez rozcieńczenie koncentratu soku wodą i dodatkami; zachowuje 1/3 witamin soku wyjściowego. Dodawany jest do niego cukier i witamina C w podobnej ilości co w owocu ale nie tak dobrze przyswajalna. Na litr soku pasteryzowanego dodaje się 15 g cukru (1,5%), bez uwzględnienia tego w składzie (Jeśli dodatek cukru nie przekracza 15 g/l, producent nie jest zobowiązany zadeklarować tego na opakowaniu).

    Nektar otrzymujemy przez dodanie do soku zagęszczonego wody. Na litr soku dodaje się aż 100g cukru (10%) i dodatków chemicznych (m.in. konserwantów). Nektar musi zawierać od 25 do 50% soku lub przecieru.

    Napój pomarańczowy jest produkowany na bazie wody z dodatkiem soku (niewielkim) oraz barwników, aromatów i innych substancji. Nie obowiązują tutaj żadne limity, które określałyby ilość owoców. Przyjmuje się jedynie, że w napojach owocowych jest mniej soku niż w nektarach. W efekcie w większości z nich można znaleźć nie więcej niż 3–5%. soku albo nie ma go wcale. W uproszczeniu jest to woda zlana po umyciu kadzi z koncentratem pomarańczowym ;)
    Znalezione na www.plastmed.pl i www.poradnikzdrowie.pl

    Zakasajmy rękawy i wyciskajmy sami!

    poniedziałek, 2 sierpnia 2010

    Sok z buraka

    W końcu do mojej wyciskarki trafił burak. Przyznam się szczerze, że po raz pierwszy. Nie piłem jeszcze nigdy soku z buraka. Jakoś zawsze wydawało mi się, że surowego buraka się nie je a sok będzie niesmaczny. No cóż, posypuję głowę popiołem i przyznaję, że nie miałem racji. Poza tym jak przeczytałem jakim dobrodziejstwem jest sok z tej jarzyny stwierdzam, że byłem głupi.

    Wskaźniki wydajności
    Do soku wziąłem kilka ładnych buraczków z uprawy ekologicznej o masie 950 g. Po obraniu - i to bardzo ostrożnym, by nie zostawić plam nie do sprania - zostało mi 815 g warzywa . Na skutek obrania tracimy 14% masy. Niestety udało mi się tylko wycisnąć 370 g soku o objętości 340 ml (gęstość ok 1,09 g/ml).Tradycyjnie wyliczmy jak zachowuje się burak jako surowiec na sok:
    • wydajność brutto wynosi 358 ml/kg (340ml/0,950kg), lub procentowo 35,8%,
    • zapotrzebowanie brutto wyniosło 2,79 kg/l. (0,950kg/340ml), czyli potrzebujemy ponad dwa i pół kilo buraków na litr soku. Jak dotąd jest to najmniej wydajne warzywo i nawet przebiło marchewkę.
    • wydajność netto wynosi 417 ml/kg (340ml/0,815kg), lub procentowo 41,7%,
    • a zapotrzebowanie netto wyniosło 2,40 kg/l. (0,815kg/340ml).
    Wskaźniki pracochłonności
    Najpierw porządnie wyszorowałem bulwy z piasku w czasie 2m 30s. Obieranie także nie było szybkie i zajęło mi aż 6m 25s, znacznie więcej niż melon, na którego psioczyłem ostatnio. Po obraniu buraków szybko je opłukałem i pokroiłem w paski, co zabrało  2m 05s. Po tym wszystkim mogłem w końcu wycisnąć jarzynki i delektować się kapiącą posoką przez 3m 35s. Łącznie spędziłem nad sokiem: 14m 35s (875s). Procentowo kształtuje się to następująco: mycie - 17,1%, obieranie - 44%, krojenie - 14,3%, wyciskanie - 24,6%. Wskaźniki wyglądają bardzo nieciekawie:
    • pracochłonność częściowa wyniosła 42m 53s / l (14m 35s/0,340l), czyli prawie trzy kwadranse są potrzebne do wyprodukowania litra soku.
    • pracochłonność całkowita - łącznie z czasem potrzebnym na przygotowanie i czyszczenie maszyny otrzymujemy 52m 33s / l. Czyli jak znalazł na długie zimowe wieczory.
    Muszę przyznać, że zok z buraka mnie zaskoczył. Jest bowiem słodki. Nic dziwnego, skoro zawiera ok 7% cukru. Nie jest tak bardzo słodki jak winogrono czy melon ale wystarczająco by być smacznym. Miał jednak bardzo charakterystyczny ziemisty posmak, co spowodowało, że nie piłem go samego tylko wymieszałem z jabłkiem i marchewką. Zmartwiła mnie bardzo słaba wydajność. Z jednego kilograma otrzymałem zaledwie dużą szklankę soku.

    Wartości odżywcze
    Wartości dotyczą 100 g warzywa. Źródło: Amerykańska baza składników odżywczych
    • Kalorie - 43
    • Białko - 1,61g
    • Tłuszcz - 0,17g
    • Węglowodany - 9,56g (z czego cukry to 6,76g)
    • Betakaroten - 20 µg
    • Witamina A - 2 µg
    • Witamina B1 (tiamina) - 0,031 mg
    • Witamina B2 (ryboflawina) - 0,04 mg
    • Witamina B3 (witamina PP, niacyna) - 0,334 mg
    • Witamina B5 (kwas pantotenowy) - 0,155 mg
    • Witamina B6 - 0,067 mg
    • Witamina C - 4,9 mg
    • Witamina D - 0 mg
    • Witamina E - 0,04 mg
    • Witamina K - 0,2 µg
    • Sód - 16 mg
    • Potas - 325 mg
    • Wapń - 16 mg
    • Fosfor - 40 mg
    • Magnez - 23 mg
    • Żelazo - 0,8 mg
    • Cynk - 0,35 mg
    • Miedź - 0,075 mg
    • Mangan - 0,329 mg
    • Błonnik - 2,8 g
    • Foliany (witamina B9, kwas foliowy) - 109 µg
    Zastosowanie
    Buraki mają bardzo dużo kwasu foliowego, trochę witaminy C oraz bogactwo pierwiastków śladowych takich, jak żelazo, magnez, wapń, sód, potas i kobalt. Ten ostatni jest szczególnie istotny, gdyż bez niego organizm nie może syntetyzować witaminy B12, która wraz z kwasem foliowym jest niezbędna w procesie tworzenia czerwonych ciałek krwi., co przeciwdziała anemii. Czerwony kolor buraków pochodzi od antocyjanów (barwników należących do polifenoli, czyli bardzo silnych przeciwutleniaczy), które czterokrotnie zwiększają przyswajanie tlenu przez komórki, wspomagając w ten sposób układ krwionośny.

    Buraki mają silne działanie antynowotworowe - zawarte w nim polifenole neutralizują wolne rodniki, chroniąc komórki przed starzeniem się. Przypuszcza się, że znajdujące się w nim dwa rzadkie metale - rubid i ced - działają hamująco na rozwój komórek raka.

    W składzie chemicznym buraków wykryto aminokwas - betainę. Przeciwdziała ona rozwojowi bakterii i wirusów, dlatego sok z buraków jest szczególnie polecany przy przeziębieniach, uporczywym kaszlu czy chrypce. Dzięki zawartości betaniny buraki są skuteczne na regulowanie funkcji wątroby i przewodów żółciowych oraz pracy woreczka żółciowego. Wspomagają prace nerek, wypłukując z organizmu toksyczny kwas moczowy, którego nadmiar może prowadzić do artretyzmu. Ze względu na zawartość błonnika buraki znakomicie regulują przemianę materii.

    Sok buraczany jest wskazany dla kobiety w ciąży – pomoże bowiem zniwelować ewentualne niedobory tak potrzebnego w tym okresie kwasu foliowego, a także dla kobiet w czasie menopauzy – wartościowe składniki soku złagodzą jej przebieg.

    Buraki przywracają równowagę w żołądku po zakwaszających go mięsiwach i słodyczach, są doskonałym środkiem na wszelkiego rodzaju zgagi. Stąd tradycyjne podaje się je do potraw z królika i dziczyzny. Ze względu na dużą ilość błonnika pokarmowego jest on idealnym środkiem regulującym pracę przewodu pokarmowego, gdyż zawarte w nim pektyny niszczą bakterie gnilne w przewodzie pokarmowym. 

    Zawarte w buraku mikroelementy rozpuszczają się w wodzie, więc lepiej nie gotować buraków, chyba że w zupie. Bardziej wartościowe będą, jeśli zostaną upieczone w skórce i obrane dopiero przed jedzeniem. Sok najlepiej pić rozcieńczonego ciepłą wodą lub innymi sokami, gdyż silne właściwości alkalizujące soku mogą spowodować nudności. Źródła: Poradnik zdrowie, Dbam o zdrowie,

    Pijmy do dna!

    Zgodnie z obietnicą i wynikem ankiety od dziś całość posta można przeczytać przez kanał RSS.

    Niedługo udaję się na wakacje więc pewnie nastąpi dłuższa niż zwykle przerwa w nowych postach.

    piątek, 23 lipca 2010

    Sok z melona Cantaloupe

    Czym jest "kantalupa"? To rodzaj melona o chropowatej, zielonkawej skórce i pomarańczowym miąższu. Nie wiem czy w Polsce się go dostanie ale w Anglii jest dosyć popularny. Dostępny jest właściwie przez cały rok w supermarkecie, zmienia się tylko metka kontynentu i kraju importera. Więcej można dowiedzieć się z Wikipedii. Tak na marginesie, kawałek melona widoczny na zdjęciu to nie Cantaloupe, bo tego w całości wycisnąłem. Miałem kawałek zwykłego melona, którego użyłem jako ładnego urozmaicenia tła.

    Do soku wykorzystałem jednego dużego melona, który ważył 1,080 kg. Po obraniu i wypestkowaniu zostało mi 850 g owocu, z którego wycisnąłem 685 g soku o objętości 600 ml (gęstość ok 1,14 g/ml)

    Wskaźniki wydajności
    Podobnie jak z ananasem tak i melony kupuje się na sztuki.
    • wydajność brutto wynosi 556 ml/kg (600ml/1,080kg), lub procentowo 55,6%,
    • zapotrzebowanie brutto wyniosło 1,8 kg/l. (1,080kg/600ml), czyli potrzebujemy 1 2/3 melona na litr soku
    • wydajność netto wynosi 706 ml/kg (600ml/0,850kg), lub procentowo 70,6%,
    • a zapotrzebowanie netto wyniosło 1,42 kg/l. (0,850kg/600ml).
    Wskaźniki pracochłonności
    Obieranie to był prawdziwy koszmar, sok mi cieknął po rękach bo owoc był miękki a skórka twarda. Użerałem się z nim 5m 20s. Wcześniej jeszcze go wyszorowałem w 35s, co jest bardzo ważne bo skórka może zawierać pleśnie i bakterie Salmonelli. Następnie pokroiłem półksiężyce w wąskie paski, które zmieszczą się w wyciskarce, co zajęło 2m 12s. Wyciskanie poszło szybko i zajęło 1m 55s. Łącznie spędziłem nad sokiem: 10m 02s (602s). Procentowo wyglądało to tak: obieranie: 53,1%, mycie: 5,8%, krojenie: 22,0%, wyciskanie 19,1%.
    • pracochłonność częściowa wyniosła 16m 43s / l (10m 02s/0,600l), czyli sporo pracy
    • pracochłonność całkowita - sumujemy: 9m 40s (przygotowanie i mycie maszyny) + 10m 27s (zrobienie litra soku) i otrzymujemy 20m 07s / l.
    Sok z melona jest bardzo słodki i dosyć pracochłonny w przygotowaniu. Z jednego melona otrzymamy ok. 600 ml soku, czyli dwie duże szklanki. Na pewno warto od czau do czasu spróbować.

    Wartości odżywcze
    Wartości dotyczą 100 g owocu. Źródło: Wikipedia i Amerykańska baza składników odżywczych
    • Kalorie - 34
    • Białko - 1,84g
    • Tłuszcz - 0,19g
    • Węglowodany - 8,2g (w tym cukry 7,86g)
    • Betakaroten - 6 µg
    • Witamina A - 169 µg
    • Witamina E - 0,05 mg
    • Witamina B1 - 0,041 mg
    • Witamina B2 - 0,19 mg
    • Witamina B3 - 0,734 mg
    • Witamina B5 - 0,105 mg
    • Witamina B6 - 0,072 mg
    • Witamina C - 36,7 mg
    • Witamina K - 2,5 µg
    • Sód - 16 mg
    • Potas - 267 mg
    • Wapń - 9 mg
    • Fosfor - 15 mg
    • Magnez - 12 mg
    • Żelazo - 0,21 mg
    • Cynk - 0,18 mg
    • Miedź - 0,041 mg
    • Mangan - 0,041 mg
    • Błonnik - 0,9 g
    • Kwas foliowy - 0 µg
    Zastosowanie
    Sok z melona jest bogatym źródłem witaminy C (61% dziennej dawki w 100g owocu) jak również witaminy A i betakarotenu (który organizm może przetworzyć na witaminę A). Obie te witaminy są silnymi antyoksydantami i chronią przed wolnymi rodnikami. Witamina A zapobiega degeneracji wzroku związanej ze starzeniem i zmniejsza ryzyko katarakty. Melon Cantaloupe wspiera działanie systemu immunologicznego, redukuje ryzyko chorób serca, wylewów i raka. Zawarte w nim witaminy z grupy B są niezbędne do prawidłowego przyswojenia węglowodanów, regulują wytwarzanie energii i jej stopniowe uwalnianie. Źródło: World Healthiest Foods

    Wyciskajmy co się da!

    Ostatnie 2 dni do oddania głosu w ankiecie (po lewej)! Cieszę się, że liczba subskrybentów jest już liczbą dwucyfrową, mam już 10 stałych czytelników. Następny kamień milowy to liczba trzycyfrowa ;)

    czwartek, 15 lipca 2010

    Sok ze szpinaku

    Dziś, zmotywowany wpisem na jednym z wegetariańskich blogów, postanowiłem wycisnąć sok ze szpinaku. W Anglii kupuje się to warzywo w supermarkecie już pakowane w woreczki po 200g. Jest umyte i gotowe do jedzenia. Nie wierzę zbytnio w jakość tego wyrobu ani dokładność mycia ale cóż - na bezrybiu i rak ryba.

    Wydajność
    Do soku zużyłem całą paczkę, w której o dziwo było trochę więcej liści bo 230 g. Dodatkowo opłukałem je i po odsączeniu wycisnąłem 150 g soku o objętości 125 ml (gęstość ok 1,2 g/ml). Było też sporo piany, która mogła trochę zaburzyć wynik objętości bo ją po prostu zignorowałem.

    Oto jak wyglądają wskaźniki:
    • wydajność brutto i netto wynosi 543 ml/kg (125ml/230g), lub procentowo 54,3%,a więc nie za ciekawie
    • zapotrzebowanie brutto i netto wyniosło 1,84 kg/l. (0,230kg/0,125l),
    Pulpa ważyła 60g i stanowiła sporą część wsadu.

    Pracochłonność
    Nie musiałem nic obierać, kroić a dzięki przemysłowi spożywczemu nawet nie musiałem myć. Zrobiłem to jednak dla spokoju sumienia ale nie włączyłem do obliczeń. Wyciśnięcie szpinaku zajęło mi 3m 20s, więc jak widać dużo pracy przy tym nie ma. Aczkolwiek liści nie da się zbyt wiele upchać bo blokują podajnik i wyciskają się dosyć wolno. Obliczenia wyglądają tak:
    • pracochłonność częściowa wyniosła 26m 40s / l (3m 20s/0,125l) - i to jest prawie najdłuższy czas jak dotychczas, ustępujący tylko sokowi z pomarańczy.
    • pracochłonność całkowita - sumujemy: 9m 40s (przygotowanie i mycie maszyny obliczone wcześniej) + 26m 40s (zrobienie litra soku) co daje nam 37m 20s / l.
    Sok szpinakowy nie zachwycił mnie swoim smakiem. Cierpki, gorzkawy, no i trawiasty. W czystej postaci nie do wypicia. Wąchając go dostałem też lekkiego zawrotu głowy tak jak od świeżo skoszonego siana. Co zrobiłem? Wycisnąłem kiść winogron i zmieszałem razem. Uzyskałem niesamowity zielony kolor a smak uległ znacznej poprawie. Słodycz winogron zagłuszyła całkowicie nieprzyjemny smak szpinaku, został tylko lekki cierpkawy posmak. I jeszcze jedna uwaga - zalecam ostrożność. Trochę tego soku szpinakowego kapnęło mi na chodniczek kuchenny. Zielona kropka nie do sprania.

    Wartości odżywcze
    Dotyczą tym razem 100 g surowego szpinaku: Źródło: Wikipedia i Amerykańska baza składników odżywczych
    • Kalorie - 23
    • Białko - 2,86 g
    • Tłuszcz - 0,39 g
    • Węglowodany - 3,63 g
    • Betakaroten - 5626 µg
    • Witamina A - 469 µg
    • Witamina E - 2,03 mg
    • Witamina B6 - 0,195 mg
    • Witamina C - 28 mg
    • Witamina K - 483 µg
    • Sód - 79 mg
    • Potas - 558 mg
    • Wapń - 99 mg
    • Fosfor - 49 mg
    • Magnez - 79 mg
    • Żelazo - 2,71 mg
    • Cynk - 0,53 mg
    • Miedź - 0,13 mg
    • Mangan - 0,897 mg
    • Selen - 1 µg
    • Błonnik - 2,2 g
    • Kwas foliowy - 0 µg
    Zastosowanie
    Sok szpinakowy jest bogatym źródłem chlorofilu. Zawiera mnóstwo witaminy A i C (ponad połowa dziennej dawki w 100g), dużo witaminy E i ponad czterokrotną dzienną porcję witaminy K. Jest również szczególnie bogaty w wapń i żelazo oraz inne makro i mikroelementy. Co ciekawe dostarcza tyle samo białka co taka sama ilość mięsa.

    Szpinak zapobiega anemii, gdyż zawarte w nim żelazo jest niezbędnym budulcem hemoglobiny i pomaga w rozprowadzeniu tlenu. Działa przeciwzapalnie, posiada odczyn silnie zasadowy, który umożliwia utrzymanie odpowiedniego odczynu krwi. Pomaga przy krwawieniu z dziąseł, wynikającego z niedoboru witaminy C. Zawarty w szpinaku chlorofil i karoten oraz znaczna ilość flawonoidów, które są silnymi przeciwutleniaczami, są pomocne w ochronie przed rakiem. Witamina A oraz betakaroten zapobiegają chorobom oczu wynikających ze starzenia się np. zaćmy.  Witamina K, która pomaga zatrzymać wapń w kościach, jest niezbędna do ich zdrowia i zapobiega osteoporozie. Warto też sięgnąć po szpinak w czasie ciąży, gdyż posiada dużo kwasu foliowego, niezbędnego do prawidłowego rozwoju układu nerwowego u płodu.

    Spożywanie nadmiaru szpinaku może jednak zwiększyć zawartość kwasu szczawiowego, a co za tym idzie szczawianu wapnia w organizmie. Jest on nieprzyswajalny przez organizm człowieka i może odkładać się w nerkach, powodując powstanie kamieni. Dlatego podobno - aby go zneutralizować - szpinak (a także zupę szczawiową) podaje się z jajkiem. Aby zaś przyswoić z niego większą ilość żelaza - należy go spożywać z roślinami bogatymi w witaminę C, jak choćby natka pietruszki.

    Bądźmy jak Popeye i jedzmy szpinak!

    Reklama

    Spodobał Ci się wpis i chcesz być informowany o nowych postach? Zostań stałym czytelnikiem i dołącz do kanału RSS. Najprościej jest to zrobić używając czytnika RSS Dodaj do Google (trzeba mieć konto/email Google). Czym jest RSS wytłumaczy Ci Wikipedia.
    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

    Dodaj do